Aliens: Dark Descent
W Aliens: Dark Descent dowodzisz drużyną twardych Colonial Marines, której zadaniem jest powstrzymać przerażający atak ksenomorfów na księżycu Lethe. Dowódź żołnierzami w czasie rzeczywistym podczas walk z legendarnymi ksenomorfami, pracownikami chciwej Weyland-Yutani Corporation i mnóstwem przerażających istot dotychczas nieznanych we franczyzie Obcy.
Jesteś ich dowódcą. Oni są twoją bronią.
Przemierzaj rozległe, otwarte poziomy i likwiduj przeciwników, wydając rozkazy strategicznie i intuicyjnie – wystarczy naciśnięcie przycisku. Zachowaj ostrożność. Wrogowie dostosowują taktyki do twoich działań, a śmierć jest permanentna. Znajduj niespodziewane drogi do przetrwania, odkrywaj skróty, twórz strefy bezpieczeństwa i korzystaj z czujników ruchu w trwałym świecie, gdzie skutki twoich działań będą odczuwalne do końca gry.
Wybieraj skład drużyny, mając do dyspozycji różne klasy postaci. Rozwijaj i specjalizuj żołnierzy, dobierając wyjątkowe umiejętności oraz arsenał broni, zbroi i premii, co przygotuje ich na ryzykowne misje w zdradliwym terenie. Rozwijaj bazę, w której możesz opracowywać nowe technologie i jeszcze bardziej doskonalić drużynę.
Rozważnie zarządzaj zasobami i podejmuj ryzyko strategicznie, starając się przechytrzyć najniebezpieczniejszą istotę znaną ludzkości. Czy uda ci się powstrzymać ksenomorfy, zanim będzie za późno?
• Wejdź do wciągającego świata Obcego i staw czoła legendarnym ksenomorfom, w tym twarzołapom, pretorianom czy królowym, a także innym wrogom, m. in. zbuntowanym komandosom i zupełnie nowemu zagrożeniu, które pojawi się w Obcym po raz pierwszy
• Dowódź strategicznie i zmieniaj taktyki drużyny w każdej misji, biorąc pod uwagę zdrowie, psychikę i zasoby żołnierzy, by uniknąć nieodwracalnych strat i załamań nerwowych
• Znajduj niespodziewane drogi do przetrwania w trwałym świecie, odkrywaj skróty, twórz strefy bezpieczeństwa i korzystaj z czujników ruchu, by nie dać się zaskoczyć
• Dobieraj i rozwijaj drużyny, zaczynając aż od pięciu klas marines, z dziesiątkami specjalizacji, wyjątkowych umiejętności i broni do dyspozycji.
Steam User 4
Najlepsza gierka na licencji Obcego, z jaką miałem styczność. Łączy klimat filmów (poczucie zagrożenia, ciemne korytarze, wyczekiwanie na białe kropki na czujniku ruchu) z wciągającą taktyczną rozgrywką, w której aktywna pauza pozwala zapanować nad chaosem. Fabuła za to po prostu jest jakaś, raczej do zapomnienia. W pewnym stopniu dzięki przerywnikom filmowym, bo brzydkie, kanciaste postacie i średnie animacje sprawiają wrażenie wyjętych z produkcji sprzed 20 lat. Tak czy inaczej, bawiłem się świetnie.
Steam User 6
Jako fan całego uniwersum Obcego bawiłem się przednie. Aliens: Dark Descent to strategia taktyczna czasu rzeczywistego 3D z rzutem izometrycznym. Jedną z mechanik jest możliwość spowolnienia upływu czasu, aby na bieżąco wydawać rozkazy przy w dynamicznych sytuacjach. Widziałem porównania tego tytułu do XCOM, ale dla mnie to nie trafione porównanie (bo tu nie ma tur).
Fabularnie śledzimy akcję jako zarządczyni Maeko Hayes, pracownika Wayland-Yutani która odpowiadała za stację orbitalną Pionier nad planetą górniczą Lethe, która zajmowała się pozyskiwaniem rzadkich metali. Ogólnie jak to zwykle w uniwersum bywa na stację dostają się ksenomorfy, a orbitę próbuje opuścić okręt z kontenerami które mogą zawierać ich więcej. Jako zarządczyni uruchamiamy program blokady orbitalnej cerber który ostrzeliwuje każdy okręt próbujący opuścić planetę aby nie dopuścić do wydostania się ksenomorfów. Niedługo później ze stacji ratują nas kolonialni marines, których statek zestrzelony z orbity również utknął na planecie. I tak to się w sumie rysuje fabuła przez pierwsze 30minut w prologu, który z tego co zauważyłem wiele osób pomija sądząc po osiągnięciach.
W kwestii rozgrywki sterujemy 4 osobowym oddziałem Marines i nie zarządzamy każdym indywidualnie tylko grupą więc zawsze idą wszędzie razem. Do naszej dyspozycji poza samymi karabinkami pulsacyjnymi otrzymujemy dostęp do strzelb, czujników ruchu, statycznych działek, miotaczy płomieni, granatników etc. Gdy chcemy użyć dodatkowego osprzętu musimy wydać punkty dowodzenia, które zdobywamy z upływem czasu lub w ramach zabijania przeciwników. ilość maksymalna punktów jest ograniczona więc musimy gospodarować umiejętnościami w zrównoważony sposób. Zapisywanie gry poza checkpointami odbywa się jeszcze w ramach zaspawania pomieszczenia i odpoczynku w takim prowizorycznym bunkrze. Odpoczynek redukuje stress i negatywne cechy to też warto jest to robić kiedy jest okazja, ale ilość zapisów ze względu na zasób do spawarki jest ograniczony. Walka z obcymi przyjemna ale jednak ta gra bardziej opiera się na ich unikaniu i omijaniu kiedy się da, a nie walce z nimi non stop. Gra ma pewien ciąg logiczny to też w dowolnym momencie misji możemy wskoczyć do transportera i opuścić strefę potem przy następnym desancie możemy wrócić do walki ponownie, co resetuje też poziomy agresji xenomorfów, ale da się oblecieć całe zadanie jednym desantem jeśli ktoś jest uparty (wiem bo sprawdziłem na kilku misjach, ale to była zabawa w minowanie korytarzy, odpalanie snajperką pojedynczych wrogów nim ci nas zauważą i podniosą alarm, oraz nie otwieranie wszystkich przejść jak leci na mapie tylko robienie wąskich gardeł między sekcjami mapy aby rozstawić działka które blokowały wrogom swobodne poruszanie aż do wypstrykania działka z pestek (ogólnie porzucałem tych działek całą masę jeśli widziałem na CCTV, że gdzieś na mapie jest skrzynka z nowym etc).
Muzycznie jest dobrze, muzyka pasuje do klimatu całego uniwersum, nie zapada jakoś szczególnie w pamięć ale podnosi ciśnienie gdy trzeba. brakowało mi tylko tego charakterystycznego "tupnięcia" przy każdym impulsie wychodzącym od nas na czujniku ruchu (bo pipczenie jak najbardziej było ale jednak tupnięcie robi robotę jeśli chodzi o nadanie tonu strachu acz 40h słuchania tupnięcia co 0,5-1sek mogłoby męczyć jak się domyślam.
Gra nie zacięłą mi się w sumie ani razu, nie wywaliła do pulpitu. Więc jest dobrze, głupie bugi miałem a to żołnierz stracił umiejętność biegania i tylko chodził (najbardziej irytujący bug jaki mi się trafił), a to zabite jajo dalej wykrywało moich ludzi ale przynajmniej nie uruchamiało potem alarmu. Ogólnie błędów kilka złapałem ale nie psuły rozgrywki.
Ogólnie pozdrawiam i polecam.
Jesion z Jesionki
PS szybka uwaga dla polujących na osiągnięcia:
w misji z rafinerią (tą pierwszą - szukajcie datapadów na poziomie kopalni nim zabijecie królową bo potem już nie wrócicie ich poszukać bo kopalnia się wali, ja tak ominąłem jeden datapad i nie zdobyłem osiągnięcia przez ten jeden tablet...
I niestety trzeba dać obcym powalić swojego marine aby próbowały go porwać, bo u mnie jakoś to się nigdy nie zdarzyło i jedno z najczęstszych osiągnięć u innych graczy u mnie nie miało miejsca aby zaistnieć (może zbyt dobrze mi szło).
Steam User 1
Aliens: Dark Descent is an impressively faithful adaptation of the Alien universe, capturing the look, sound, and oppressive atmosphere of the films with remarkable care. Much like Alien: Isolation, it feels less like a loose spin-off and more like an interactive extension of the movies themselves.
The environments are packed with familiar details - industrial corridors, motion trackers, harsh lighting, and relentless audio cues that echo the tension of Alien. As with Alien: Isolation, the developers clearly understood that authenticity is key - the technology, pacing, and sense of vulnerability all feel lifted directly from the films, even though Dark Descent takes a top-down, squad-based approach instead of first-person horror.
Where the game stumbles is its main story. The narrative is often heavy-handed and oddly disconnected from the subtle, grounded tone of the original Alien films, leaning into plot twists and character motivations that feel more generic sci-fi than true to the source material. This mismatch can pull you out of an otherwise carefully constructed world.
On the gameplay side, Dark Descent can be brutally difficult — especially on nightmare difficulty, but importantly, it’s fair. Mistakes are punished harshly, resources are scarce, and survival requires careful planning, yet deaths almost always feel earned. Success comes from learning the systems, respecting the threat of the xenomorphs, and maintaining discipline under pressure.
Despite its weak story, Aliens: Dark Descent succeeds where it matters most: atmosphere and tension. Like Alien: Isolation, it demonstrates that deep respect for the films’ tone and world can elevate a game into one of the most authentic Alien experiences available.
Steam User 1
Klimat obcego aż wylewa sie z ekranu,dzwięki soczyste a ksenomorfy szybkie jak diabli i tak ma być.Bardzo trudna i wymagająca nawet pod sam koniec gry grając koksami,wymaga planowania akcji non stop na bieżąco bo strata członka załogi może kosztować słono więc trzeba dbać o zespół,zdrowie i stan psychiczny.Warta uwagi gierka dla fanów obcego.
Steam User 1
Gra mega oddaje klimat Aliens :) jeżeli ktoś lubi obcego i gry taktyczne to brać w ciemno :) uwaga to nie jest gra, gdzie kieruje się pojedynczymi żołnierzami jak np. Wartales, oddział sam celuj, sam wyłapuje wroga etc. My jesteśmy bardziej osobą "wskazującą kierunek". Gra jest trudna, a nawet bardzo, więc jak ktoś lubi mieć swoje włosy i klawiaturę całą, polecam stopień trudności "Opowieść" :)
Steam User 1
Jeśli chcesz się dowiedzieć co byś czuł/czuła dowodząc oddziałem rannych oraz straumatyzowanych utratą kolegi marines, którzy ostatkiem sił muszą wycofać się do punktu ewakuacji, a w tle towarzyszy im niepokojący odgłos z wykrywacza ruchu to jesteś w dobrym miejscu :-)
Steam User 1
Czuć że gra miała mały budżet a nawet bardzo mały, nadrabia pasją i serduchem twórców, życzę powodzenia i liczę na więcej takich dobrych projektów.
(Podeśle ktoś gorące fotki królowej obcych?, kolega pytał)