Stellaris
Autor nie podał jeszcze opisu w twoim języku.
Get ready to explore, discover and interact with a multitude of species as you journey among the stars. Forge a galactic empire by sending out science ships to survey and explore, while construction ships build stations around newly discovered planets. Discover buried treasures and galactic wonders as you spin a direction for your society, creating limitations and evolutions for your explorers. Alliances will form and wars will be declared. Like all our Grand Strategy games, the adventure evolves with time. Because free updates are a part of any active Paradox game, you can continue to grow and expand your empire with new technologies and capabilities. What will you find beyond the stars? Only you can answer that.
Steam User 6
Stellaris samo w sobie jest bardzo dobrą grą, no może średnio zbalansowaną, ale jak ktoś gra sobie singleplayer i lubi się bawić w galaktyczne państewka to na pewno zmarnuje w niej setki godzin (jak ja).
Generalnie co warto zaznaczyć stellaris bez dodatkowej zawartości jak najbardziej będzie oferować dużo gdyż sama w sobie podstawowa wersja gry jest dobrze rozwinięta.
Kryzysy, wątki fabularne, kreator własnych imperiów również pozostawiają wiele możliwości na fun.
Tak samo względem dodatków - nie opłaca się wszystkich brać, jeżeli kogoś interesuje rozwinięcie fabularne i dodatkowe możliwości to na przecenkach można powyłapywać okazy - w głównej mierze jeżeli ktoś nie potrzebuje grać na miliardach dodatków to:
- utopia
- federations
- machine age
będą doskonałym wyborem. A jeżeli kogoś for real interesuje kupowanie dodatków i poszerzanie ich kolekcji to warto kupować sezonowe pakiety, które wychodzą taniej.
#niechżyjąkosmicznejaszczurki
8/10
Steam User 5
Stellaris to kosmiczna piaskownica, która daje ci pełną kontrolę nad własnym imperium – od cywilizacji owadzich kolektywów po galaktyczne korporacje wyciskające z planet ostatnie zasoby. Każda rozgrywka jest inna, a wachlarz opcji, wydarzeń, etosów i modyfikacji sprawia, że wraca się tu jak do dobrej książki... tylko z laserami.
Zalety:
Ogromna regrywalność – nie ma dwóch identycznych kampanii.
Głęboki system dyplomacji, wojny, eksploracji i rozwoju technologii.
Świetna oprawa audio-wizualna – klimat sci-fi aż wylewa się z ekranu.
Regularne aktualizacje i dodatki, które rozwijają grę (i czasem ją łamią – w dobrym stylu Paradoxu).
MODY! Społeczność moderska to potęga – od Star Wars, przez Mass Effect, po całkowicie nowe mechaniki.
Wady:
Gra potrafi być przytłaczająca dla nowych graczy.
Czasem patch coś zepsuje (ale zwykle naprawiają to dość szybko).
Wydajność w późnej fazie gry (late game) może siąść – zwłaszcza na dużych mapach
Steam User 3
Bardzo fajna gra moglem zniewolic caly obcy gatunek a potem przerobic na żywnosc
Steam User 1
Sumarycznie jest to najlepsze Grand Strategy od Paradoxu - cywilizacje można budować bardzo różnorodnie, i przekłada się to na faktycznie inne doświadczenie w warstwie gameplayu. Systemów jest cała mnogość, ale jednocześnie nie każdy trzeba od razu optymalizować, aby grać sensownie, co sprawia że próg wejścia dla nowych graczy jest niższy od pozostałych GS. Muzyka jest bardzo klimatyczna, a warstwa wizualna pozwala na solidną immersję. Pomniejsze problemy to AI, które nie zawsze radzi sobie w late gamie, oraz postępująca degradacja wydajności wraz z długością trwania kampanii.
Nietypową cechą Stellaris jest to, że twórcy co jakiś czas wprowadzają duże aktualizacje, które nieraz kompletnie przebudowują podstawowe systemy gry. Czasem szkoda pożegnać część Stellaris którą się lubiło, ale zmiany raczej są trafione, a grę można odkrywać na nowo rok po roku, więc wolniej się nudzi.
Steam User 1
Nie wiem, co myśleć o tej grze. Z jednej strony są te wszystkie parlamenty i wspólnoty galaktyczne, straszna nuda, ale z drugiej strony czystki i mordy potrafią dać sporo frajdy.
Steam User 2
Super gierka, statki strzelajom z laseruw i z rakiet, som wybuchy, fajne fajne
Steam User 3
Stellaris to gra, która nie zaczyna się od wielkiego wybuchu akcji. Ona zaczyna się od ciszy. Od jednej planety. Od kilku statków zwiadowczych. I od tej charakterystycznej myśli: „A co, jeśli to właśnie moje imperium zapisze się w historii galaktyki?”.
I to jest moment, w którym Stellaris zaczyna działać — powoli, ale z ogromną siłą.
To, co najbardziej mi się podoba, to poczucie skali. Nie budujesz tu miasta, państwa ani kontynentu. Budujesz cywilizację, która ma swoje prawa, kulturę, filozofię i ambicje. Każda decyzja — od ustroju, przez etykę, po sposób prowadzenia badań — zmienia sposób, w jaki Twoje imperium funkcjonuje. I to nie są kosmetyczne różnice. To są wybory, które naprawdę wpływają na rozgrywkę.
Eksploracja to czysta przyjemność. Każdy nowy układ gwiezdny to mała historia. Czasem znajdziesz porzucone stacje badawcze, czasem starożytne ruiny, a czasem coś, czego lepiej było nie budzić. Stellaris potrafi zaskoczyć w sposób, który sprawia, że chcesz odkrywać dalej, nawet jeśli wiesz, że może to skończyć się katastrofą.
Wojny w tej grze mają swój ciężar. To nie jest RTS, gdzie klikasz i patrzysz, jak jednostki się tłuką. Tu każda flota to miesiące pracy, badań i surowców. Każda bitwa to ryzyko. A kiedy dwie potężne armady spotykają się w jednym systemie, czujesz, że naprawdę toczy się walka o przyszłość galaktyki.
I wreszcie — historie. Stellaris jest maszyną do generowania opowieści.
Możesz stworzyć pokojową federację, która zjednoczy pół galaktyki…
Albo imperium, które zamieni wszystko wokół w swoje kolonie…
Albo kolektyw maszyn, który uzna organiczne życie za błąd ewolucji…
Każda rozgrywka to inna opowieść. I to właśnie sprawia, że ta gra tak bardzo mi się podoba — bo nigdy nie wiesz, dokąd Cię zaprowadzi.
Stellaris to strategia, która nie tylko daje Ci narzędzia. Ona daje Ci galaktykę pełną możliwości. A reszta zależy już tylko od Ciebie.