SOMA
Autor nie podał jeszcze opisu w twoim języku.
SOMA is a sci-fi horror game from Frictional Games, the creators of Amnesia: The Dark Descent. It is an unsettling story about identity, consciousness, and what it means to be human.
The radio is dead, food is running out, and the machines have started to think they are people. Underwater facility PATHOS-II has suffered an intolerable isolation and we’re going to have to make some tough decisions. What can be done? What makes sense? What is left to fight for?
Enter the world of SOMA and face horrors buried deep beneath the ocean waves. Delve through locked terminals and secret documents to uncover the truth behind the chaos. Seek out the last remaining inhabitants and take part in the events that will ultimately shape the fate of the station. But be careful, danger lurks in every corner: corrupted humans, twisted creatures, insane robots, and even an inscrutable omnipresent A.I.
Steam User 3
„Do wszystkich, którzy się wahają czy zagrać”
Ludziska, jak ogólnie wiadomo SOMA jest dziełem twórców takich gier jak Amnesia i Prenumbra a więc „z urzędu”, pod wieloma względami, jest do swoich poprzedników podobna. Mam na myśli mechanikę (widok z oczu bohatera, interakcje z obiektami, skradanie), sposób „budowania” klimatu (zagubienie, samotność, fobie, wizje oraz przebłyski pomagające rekonstruować zdarzenia), pozyskiwanie strzępków informacji, które próbujemy złożyć w całość czy wreszcie rozwiązywanie sytuacyjnych zagadek. Powyższe, odbieram oczywiście jako zaletę, jednak w odniesieniu do wspomnianych „straszaków” (bo raczej tak należałoby zdefiniować owe tytuły, poniekąd również doskonałe i warte uwagi) – w SOMIE postanowiono o wiele większy nacisk na aspekt psychologiczny i filozoficzny, niźli na strach, choć momentami grozy również nie brakuje a ogólny nastrój jest strasznie przytłaczający.
Grając w SOMĘ ma się nieodparte wrażenie „czytania” mini – powieści z pogranicza SF, horroru i thrillera (jakiej nie powstydziłby się Campbell czy Lem). Bohater eksplorując nieznane mu miejsce akcji, czyli zrujnowany, oceaniczny kompleks Pathos-II, który uległ tajemniczej katastrofie, próbuje na początku uzyskać odpowiedź na podstawowe pytanie: skąd się tam wziął? Owa chęć odkrycia nieznanego, jest oczywistym motorem do dalszych działań, jednak w miarę zagłębiania się w mrocznej historii opuszczonej stacji badawczej oraz na podstawie zdobytych informacji, które totalnie burzą jego światopogląd, zaczyna zadawać sobie pytanie „kim” właściwie jest? Jakże w tym klaustrofobicznym, podwodnym piekle poznać prawdę o samym sobie? Tak, SOMA to ociekająca klimatem niepewności i niepokoju opowieść o tożsamości, samoświadomości oraz jakże przewrotnej i skomplikowanej naturze człowieka. Poruszając również tematykę „ducha w maszynie”, znaną z literatury fantastyczno – naukowej oraz filmów, zmusza do dość osobliwych refleksji.
Muszę się przyznać, że po mocnym zakończeniu SOMY, długo zbierałem szczękę z podłogi – a gdy już nieco ochłonąłem i zamęt w mojej głowie zmalał, zacząłem ponownie myśleć nad tym wszystkim, czego doświadczył mój bohater… Choć wydaje mi się, iż poprawnie zinterpretowałem całą historię (można by napisać sporą rozprawkę o lore gry, ale byłby to mega spojler), to nie wiem do końca czy moje działania i niektóre decyzje były słuszne? Może ktoś powie, że się przesadnie „wczułem”, ale naprawdę – kilka dylematów moralnych dręczy mnie do dziś i zastanawiam się czy, aby zaznać spokoju, powinienem rozważyć zanurzenie się w mrocznej, oceanicznej otchłani, raz jeszcze…?
Reasumując:
1. SOMA to fabularne arcydzieło i tak je należy postrzegać;
2. Nie wspomniałem wcześniej, ale jako gra z 2015 r. ma bardzo dobrą grafikę, która doskonale
„broni się” do dziś (2025r.), natomiast udźwiękowienie jest adekwatne do ogólnego klimatu i
potrafi zjeżyć włos na ciele (szczególnie w słuchawkach i w nocy);
3. W grze trzeba kojarzyć, myśleć i dużo czytać, jeśli ktoś stroni od takich czynności, raczej
powinien zamienić SOMĘ na Dooma lub FIFĘ, bo się po prostu zanudzi;
4. GORĄCO POLECAM!!! - niezależnie od tego, czy ktoś ogrywał wcześniejsze tytuły
Frictional Games, czy nie - SOMA to jedna z najlepszych gier gatunku!
Steam User 2
🎮 SOMA — recenzja, czyli jak horror może być terapią
Nie wiem, jak to się stało, ale ta gra przeszła mi obok nosa. Serio. Jakim cudem wcześniej jej nie odpaliłem nie wiem. Może kosmiczne fale, może za dużo chilloutu, może po prostu los chciał, żebym zagrał w nią właśnie teraz.
I powiem Wam jedno: SOMA to nie tylko horror. To głębokie zanurzenie w samotność, fabułę i klimat, który wciąga jak wir wodny.
💀 Klimat? Rewelacja.
Mrok, głębia, samotność — ale nie taka tania jumpscare'owa.
Tu się czujesz zagubiony, ale w dobrym sensie.
Muzyka? Ambientowe złoto.
Fabuła? Sci-fi z duszą.
A to poczucie, że jesteś sam, ale nie do końca… ciary.
🎮 Gameplay?
Na początku może się wydawać trochę ospała. Ale potem? Rozkręca się jak DJ na afterze. Miałem ochotę włazić w każdy kąt, czytać każdy log, słuchać każdego szumu. To nie jest gra, którą się przechodzi. To jest gra, którą się przeżywa.
🧠 Efekt uboczny: relaks
Przy mojej chorobie, przy tym wszystkim co się dzieje — ta gra była jak oddech. Na chwilę zapomniałem o wszystkim.Rozluźniłem się. I to nie przez gameplay, tylko przez emocjonalny klimat, który działa jak medytacja w ciemności.
🎨 Grafika?
Jak na taką grę — super. Nie chodzi o ilość pikseli, tylko o styl. I ten styl tu jest. Minimalizm, mrok, głębia wszystko gra.
🧠 Podsumowanie:
SOMA to tytuł obowiązkowy. Jeśli lubisz horror z mózgiem, klimat z duszą i fabułę, która zostaje w Tobie długo po wyłączeniu kompa — to jest to. Nie wiem, czy to gra, czy terapia. Ale wiem jedno: Warto.
A jeśli po tej grze nie zaczniesz filozofować o świadomości, duszy i kablach w mózgu — to znaczy, że grałeś z wyciszonym dźwiękiem i zamkniętymi oczami. Ja po zakończeniu siedziałem jak mnich pod wodospadem, tylko zamiast medytować, mówiłem: „Co tu się właśnie odjawiło?”
Steam User 2
This game really makes you think on what it means to be human. It's not the scariest horror I've played but it's definitely the one with the best story also the acting especially by Jared Zeus was simply amazing.
Steam User 3
Bardzo dobry horror, idealny klimat a grafika jest śliczniusia, i to mimo wielu lat ile ta gra ma. Polecam każdemu kto lubi survival horror, taki resident evil 7 ale bez bitki
Steam User 1
Ogólnie polecam, ale elementy skradankowe psują tempo gry. Świat jest ciekawy, fabuła wciągająca i powolne poznawanie całej historii i rozwiązywanie mniej lub bardziej skomplikowanych zagadek jest satysfakcjonujące. Problem pojawia się, gdy wszystko to psują snujące się dookoła potwory. Całe tempo siada i mamy standardowy scenariusz - kucnij i czekaj aż brzydal sobie pójdzie. Bardzo ograniczone możliwości ukrywania się przed potworami sprawiają wrażenie, że cała ta mechanika była dorzucona na ostatnią chwilę.
Steam User 3
wciagajaca giera trzymajaca w napieciu. bardzo fajna fabulka ogralem z laseczka i szczerze jestem zadowolony
Steam User 0
Super klimat, super fabuła, super smutne zakończenie. Polecam, bardzo fajna gra.