Slender: The Arrival
X
Zapomniałeś hasło? Odzyskiwanie linków
Nowy na stronie? Tworzenie konta
Masz już konto? Login
Powrót do Login
0
5.00
Edycja
Autor nie podał jeszcze opisu w twoim języku.
You're on your own. No one to come for you. No one to help you. No one to hear you scream. Slender: The Arrival is the official video game adaptation of Slender Man, re-created from Mark Hadley's original nerve-shattering sensation. Developed in collaboration with Blue Isle Studios, The Arrival features a brand new storyline, improved visuals, great replay value, and most importantly, survival horror at its best.
Steam User 2
Psychologiczny horror, którego geneza sięga lat 2010.
Studio Blue Isle Studios postanowiło wydać w 2013 roku grę, w której główny tytularny bohater Slender śledzi gracza przez całą grę, aby w końcu dopaść swoją ofiarę. W listopadzie 2023 roku światło dzienne ujrzała jubileuszowa aktualizacja wprowadzając duże usprawnia graficzne oraz gameplayowe, przez co postanowiłem ograć tytuł jeszcze raz. Jakie były moje wrażenia?
Fabuła
W grze wcielamy się w Lauren - przyjaciółkę Kate, kobiety, która zaginęła i głównym (obok unikania tytularnego protagonisty) celem jest odnalezienie kobiety. Gra zaczyna się w momencie, kiedy Lauren przez zwalone drzewo musi iść do domu Kate, która wystawiła swoje domostwo na sprzedaż. Po przybyciu na miejsce okazuje się z że kobieta zaginęła, a całe jej mieszkanie jest porysowane w teksty oraz rysunki wysokiego mężczyzny ubranego w garnitur bez twarzy. Podczas eksploracji jej domu słychać krzyk dochodzący zza bramy prowadzącej do domu Kate, Lauren postanawia podążać za krzykiem, gdzie cała zabawa się zaczyna. (Ze względu na spoilery nie opowiem całości fabuły tylko opowiem moje odczucia).
Fabułę uważam za całkiem interesującą w porównaniu do tego, co oferowała nam wersja darmowa Slendera. Slender: The Arrival to nie jest tylko szukanie na darmo 8 kartek aby wygrać, tutaj sedno fabuły jest dużo większe niż się wydaje. Fabuła nie jest opowiedziana za pomocą dialogów czy też cutscenek. Tutaj większość historii jest opowiedziana za pomocą notatek, wydruków maili CR (drugiego przyjaciela Kate) oraz zaginionej kobiety, poprzez kasety VCR i wspomnienia innych postaci. Mimo, że historia jest krótka to i tak uważam, że tajemnica jaką jest owianą i psychologicznym podejściem mogę stwierdzić, że to jest bardziej psychologiczny horror niżeli typowy gdzie liczy się rozlew krwi.
Sama historia jest podzielona na 9 rozdziałów ( wliczając w to 2 sekretne rozdziały). Każdy rozdział opisuje kolejny etap fabuły lub też wspomnienie lub pov innego bohatera. Po ukończeniu gry jest możliwość ogrania danego rozdziału poprzez opcje "select chapter".
Gameplay
Gra sama w sobie ma bardzo proste założenia. Przez całą grę goni nas tytułowa postać (w niektórych rozdziałach pomagają mu Kate i Charlie), a cele w tej grze opierają się głównie do 3 interakcji ze światem:
Dojdź z punktu A do punktu B
Zbierz wymaganą ilość przedmiotów
Eksploracja świata
Mapa gry jest tak skonstruowana, że praktycznie nie da się pójść w złą stronę. Mapa jest stworzona tak, aby dawała immersję otwartego świata, ale tak naprawdę każde inne, niepotrzebne przejście jest zablokowane przez zwalone drzewo, postawiony płot itp.
Warto tutaj zwrócić jednak uwagę na fakt iż klimat, groza i swojego rodzaju niepewność jest tu podtrzymana praktycznie cały czas. Soundtrack, który idealnie wpasowuje się do konkretnej sytuacji wraz z zmieniającą się porą dnia sprawia, że cały czas mamy wrażenie, że ktoś za nami chodzi bądź też za rogiem czeka na nas aby zaskoczyć i nas przestraszyć. Efekty graficzne, takie jak glitche ekranu kiedy patrzymy się na Slendermana, bądź (w rozdziale Nightmare) efekty psychozy, znikające i pojawiające się postacie w chaotyczny sposób i nagłe teleportacje sprawia, że gra cały czas trzyma w napięciu i każdy słyszalny krok bądź wejście w ciemne pomieszczenie sprawia, że dostajemy gęsiej skórki.
Gra sama w sobie nie należy do najtrudniejszych, grałem na poziomie normal (jest dostępny easy, normal i po przejściu gry hardcore, którego w czasie pisania recenzji nie grałem) i nie miałem problemów z przejściem gry. Jeśli już to nie dlatego, że zostałem złapany tylko dlatego, że nie wiedziałem gdzie mam szukać ostatniej kartki bądź przedmiotu do zebrania. W korytarzach kopalni można łatwo się pogubić.
Grafika
Grafika bardzo dobrze odwzorowuje to, co twórcy chcieli nam zaserwować w grze o Slenderze. Widoki zachodzącego słońca bądź księżyc w nocy idealnie wskazuje kiedy czeka na nas zagrożenie bądź kiedy gameplay będzie trochę spokojniejszy. Przesiadka na Unreal Engine pozwoliła twórcom rozwinąć skrzydła w tym kierunku potęgując ten efekt i nieraz zatrzymywałem się aby zrobić kilka zrzutów ekranów podziwiając widok słońca bądź ujęcia lasu. Budynki oraz ich stan klimatycznie odzwierciedlają fakt, iż coś jest nie tak w tym miejscu. Miejsca akcji, takie jak kopalnia czy szpital fantastycznie oddają uczucie grozy i niepewności, które towarzyszy nam przez całą kampanie. Niestety widać, że poza zmianą silnika graficznego twórcy nie włożyli więcej pracy w modele znajdujące się w grze i do tej pory widać, że twarze, ogólnie modele postaci (poza Slendermanem) są raczej średniawe i w porównaniu do 2023r. Odstają zdecydowanie od tego co mamy na rynku. Jednak poza Slendermanem, reszta postaci jest na tak rzadko pokazywana, że nie dziwię się twórcom, że ich pominęli i postanowili zostawić modele takie jakie były. Jednak najgorszą rzeczą w grafice tej grze jest fatalna optymalizacja. Na ustawieniach ultra na RTX3060 OC bez DLSS miałem zaledwie 30fps! Dopiero po włączeniu DLSS w trybie zrównoważony miałem te 75fps przyblokowane ale karta i tak chodziła na 99%! Nie wiem jak gra radzi na słabszych PC, ale myślę, że skoro na takim GPU radzi sobie średnio to taki GTX1050ti to może mieć poważne problemy, aby ze spokojem uruchomić tę grę.
Podsumowanie
Ogólnie rzecz biorąc gra Slender: The Arrival jest fantastycznym psychologicznym horrorem na jeden wieczór podczas którego nie mamy w co grać a chcemy poczuć więcej adrenaliny. Emocje, które towarzyszą nam przez całą grę oraz klimatyczna grafika i soundtrack sprawiają, że będziemy żałować, że gra ma tak krótką historię i nie ma jakiegoś sekretnego endingu, który byłby bardziej wymagający. Czy warta 75zl? No nie powiedziałbym, głównie ze względu na jej długość ale 30zl to adekwatna cena za ten produkt.
Plusy
Klimatyczna grafika oraz soundtrack
Psychologiczna fabuła
Sposób narracji fabuły
Klimat podczas eksplorowania świata
Minusy
Dosyć słabe jumpscare'y
Słaba optymalizacja
Grze daję ocenę: 9/10.
Polecam!
Steam User 2
Polecam tą grę, przypominają się stare czasy jak był tylko jeden etap i tylko zbierało się karteczki , tutaj gra jest zróżnicowana, w jednym etapie zbieramy karteczki w drugim wyłączamy generatory i uciekamy przed kilkoma przeciwnikami na raz, co powoduje to że gra jest ciekawsza i bardziej nieprzewidywalna, po dużej aktualizacji poprawiona optymalizacja oraz grafika, fajnie że twórcy nie zapomnieli o grze i ciągle gdzieś tam pojawiają się aktualizacje i ulepszenia które wpływają na działanie gry, polecam.
Steam User 1
super ten spunderman! udźwiękowienie w tej grze to istne mistrzostwo, idzie się przestraszyć własnych kroków D: do tego cała oprawa wizualna jest zrobiona od nowa, przez co gra naprawdę cieszy oko, no i nasz wysoki elegancki jegomość straszy jeszcze lepiej. miłym dodatkiem dla fanów klasycznego slendera jest poziom genesis, przez który poczują się jak w oryginalne z 2012
polecam bardzo :DD
Steam User 0
Powiem tak, gra przeszła ogromną aktualizacje grafiki i moim zdaniem gra na RTX 2060 na Ultra ma około 40-50FPS, więc to, że jest napisane że zalecane jest mieć RTX 2070 jest pod przykrywkę. No chyba że ktoś woli grać w 50-60FPS w takie gry.
Oczywiście jak na wideo można zobaczyć w grze został dodany jakby nowy chapter. Jednak nie podoba mi się, że cena tej z gry z tam 20 paru złotych na 92ZŁ ( ja to kiedyś kupiłem za 5zł na przecenie) bo jak twórcy piszą w przyszłości może zostać dodany tryb Multiplayer więc ze znajomym już sobie w to nie pogram no bo mówi że za drogie :(.
Jako, że jest to kultowa gra z roku 2013. i w mojej opinii za 92zl nie warto ale jak będzie na przecenie to myślę, że warto spróbować i w to zagrać. :)
8/10
Steam User 0
Slender: The Arrival
Fabuła - W sumie wciąż do końca nie wiem kim gramy byłem przekonany że jakimś dziennikarzem a okazało się chyba że gramy znajomą głównej fanatyczki Slender Mana co sugeruje kilka zdań od postaci jak "tutaj bawiłyśmy się z Kate" , "Ta melodia brzmi dość znajomo" itd. ogólnie fabuła wypada obłędnie
Grafika - Grałem jeszcze przed updatem i wtedy była 7,5/10 teraz jest cudowna 10/10 , grafika jest teraz tak piękna że miażdży
Dźwięki - Soundtrack jest przecudowny , i zawiera także oryginalną piosenkę z 1 gry z sledner manem
Klimat - Biegaj , Zbieraj Kartki , Zes-raj się jak cię slender złapie i od nowa i tak dalej ale nie tylko ten przytłaczający klimat horroru jest zarąbisty ale także klimat fabularny , w jaki sposób zostało to wszystko przedstawione jest masakrycznie dobre oraz sekretny chapter a także całkowicie nowy chapter z okazji 10 roczniczy jest bardzo dobry i jest bardziej skupiający się na rozszerzeniu fabuły niż na ucieczce przed slenderem
Strach - Gruba 8/10 , gra skupia się na zbieraniu kartek i listów a także uciekaniem przed tytułowym Slender Manem ale strachowo mimo to wypada bardzo świetnie i nie tylko sam slender ale także jego fanatyczka Kate która jest przerażająca
Ogólnie gra była według mnie 8/10 ale po nowym 10 rocznicowym update który nie dość że zupgradował grafikę a także dodał nowy chapter i kilka easter eggów gra otrzymuje ode mnie solidne 10/10 i uważam że jest warta kupna i ogrania za sam update 10 rocznicowy który wprowadził wiele rzeczy a jest kompletnie za darmo, przez co tą grę
Polecam!
Steam User 0
Gra świetnie zrealizowana, grafika jest na wysokim poziomie. Polecam gorąco
Steam User 0
popłakałam się ze wzruszenia na zakończeniu