Sekiro: Shadows Die Twice
X
Zapomniałeś hasło? Odzyskiwanie linków
Nowy na stronie? Tworzenie konta
Masz już konto? Login
Powrót do Login
0
5.00
Edycja
Autor nie podał jeszcze opisu w twoim języku.
In Sekiro: Shadows Die Twice you are the 'one-armed wolf', a disgraced and disfigured warrior rescued from the brink of death. Bound to protect a young lord who is the descendant of an ancient bloodline, you become the target of many vicious enemies, including the dangerous Ashina clan. When the young lord is captured, nothing will stop you on a perilous quest to regain your honor, not even death itself.
Steam User 18
Godzina: 65 (z czego 7 to granie, a 58 to kontemplacja porażki i egzystencji)
Ocena: Gra roku, dekady i mojego załamania nerwowego.
> "Dla Ashiny zrobię wszystko..!" — Genichiro, chwilę przed tym jak znów dostałem łomot.
Sekiro to gra, w której jesteś super ninja z hakiem zamiast ręki i absolutnie zerową tolerancją na błędy. Twój główny wróg to nie bossowie. Nie, twój wróg to twoje własne ego.
Próbowałem zablokować cios → zapomniałem, że nie gram już w Dark Souls. Umarłem.
Próbowałem parować → nacisnąłem za wcześnie. Umarłem.
Próbowałem uciec → nie ma ucieczki. Umarłem.
Próbowałem pogłaskać kotka (którego nie ma w grze) → też umarłem.
Każdy boss to test cierpliwości i refleksu. A potem, jak już nauczysz się każdego ruchu przeciwnika na pamięć, zrobisz idealną walkę i poczujesz się jak mistrz... Gra daje ci nowego bossa. Z mieczem. Z piorunami. Z traumą z dzieciństwa.
Ale wiesz co? Gdy w końcu go pokonasz, to uczucie? Lepsze niż kawa z ekspresu w poniedziałek rano. To czysta euforia.
Czy polecam?
Tylko jeśli jesteś gotów nauczyć się cierpliwości od zera, zaakceptować swoje porażki i spojrzeć śmierci w oczy — po raz sto pięćdziesiąty szósty, z uśmiechem i łzami w oczach.
10/10. Shadows die twice, gracz umiera tysiąc razy.
Steam User 8
Sekiro: Shadows Die Twice – Tańczący na ostrzu śmierci
W mroku feudalnej Japonii, gdzie honor waży tyle co stal miecza, a śmierć staje się wierniejszą towarzyszką niż cień, Sekiro: Shadows Die Twice wchodzi na scenę niczym ronin bez pana dumny, nieustępliwy, skazany na los pełen bólu i transcendencji. FromSoftware, znane z tkania narracji wypełnionych melancholią i cierpieniem, stworzyło dzieło, które nie jest jedynie grą – to mistyczny rytuał, brutalna pieśń o poświęceniu, odwadze i nieuchronności śmierci.
Miłość i obowiązek serce opowieści
Choć Sekiro to opowieść o wojowniku, jej rdzeniem nie jest zemsta, lecz miłość surowa, bezwzględna, a jednak czuła. Wilk, shinobi naznaczony bliznami zarówno na ciele, jak i duszy, nie walczy dla siebie. Jego istnienie jest hołdem składanym przysiędze, którą złożył swojemu młodemu panu Kuro. W tym świecie, gdzie zdrada splata się z lojalnością, a krew z deszczem, miłość nie objawia się czułym słowem czy dotykiem, lecz aktem całkowitego poświęcenia. Wilk nie zna innej drogi niż ta, którą prowadzi jego ostrze.
Taniec śmierci – brutalność i piękno walki
Trudno mówić o Sekiro bez oddania hołdu jego systemowi walki, który jest niczym poezja pisana klingą. To nie tylko starcia to symfonia precyzji, balet skrajnej brutalności i elegancji. Pojedynki przypominają mistrzowski haiku każdy ruch, każde parowanie, każde cięcie ma swoje znaczenie. Tu nie ma miejsca na kompromis, na półśrodki. Sekiro nie wybacza, nie pozwala na chwilę słabości, a mimo to hipnotyzuje, zmuszając do doskonalenia każdego gestu.
Nie jest to gra dla niecierpliwych. Każde spotkanie z przeciwnikiem to sprawdzian wytrwałości i pokory. Wrogowie nie są jedynie przeszkodą, ale nauczycielami, którzy kształtują gracza w ogniu porażek. Genichiro Ashina, Sowa, Ishhin Ashina to imiona, które zapiszą się w pamięci każdego, kto ośmieli się stanąć na ich drodze. Ich siła jest lustrzanym odbiciem determinacji Wilka, a każda wygrana walka to moment, w którym serce bije szybciej, a krew pulsuje w rytmie wojennego bębna.
Świat utkany z melancholii
Mimo swej brutalności, Sekiro jest też grą o niezrównanym pięknie. Każdy pejzaż, od złotych pól Ashiny po zamglone ruiny Senpou, zdaje się być obrazem malowanym pędzlem mistrza ukiyo-e. Mgła skrywająca przeszłość, liście wiśni unoszące się na wietrze, cichy plusk wody w ukrytych dolinach – to wszystko składa się na melancholijną baśń o świecie, który umiera, ale nie chce zostać zapomniany.
Zachwyt nad tym światem nie jest jednak beztroski. Jego piękno jest pełne smutku, podszyte świadomością, że każda chwila może być ostatnią. W *Sekiro* nie ma łatwego katharsis, nie ma prostej drogi do odkupienia. To podróż, w której każda decyzja niesie ciężar, a wybory nie są czarno-białe.
Najtrudniejsza gra w historii?
Trudność Sekiro stała się niemal legendą to gra, która nie toleruje słabości, która zmusza do nauki przez porażkę. Nie ma tu tarczy, nie ma prostych rozwiązań, nie ma ucieczki przed konsekwencjami. Śmierć jest nieustanną towarzyszką, ale i nauczycielką każda porażka to krok ku mistrzostwu, a każda wygrana to prawdziwie zasłużona nagroda.
Ale czy Sekiro jest najtrudniejszą grą w historii? Może. Lecz bardziej niż o trudność, chodzi tu o jej bezkompromisowość. To gra, która wymaga pełnego poświęcenia, ale w zamian oferuje coś niezwykłego – uczucie triumfu, które nie ma sobie równych.
Podsumowanie dzieło, które pozostaje w sercu
Sekiro: Shadows Die Twice to nie tylko gra to doświadczenie, które zostaje z graczem na długo po napisach końcowych. Jest jak stary, samurajski poemat, który opowiada o chwale, stracie i niezłomnej woli przetrwania. To opowieść o miłości silniejszej niż śmierć, o wojowniku, który nie prosi o łaskę, i o świecie, który żegna się z honorem.
W jego ogniu można się spalić, ale można też się odrodzić silniejszym, szybszym, lepszym.
Bo w Sekiro, tak jak w życiu, najpiękniejsze zwycięstwa rodzą się w ogniu największych wyzwań.
Steam User 4
Jedyna gra gdzie większy czas gry wcale nie oznacza że gracz się cieszył tą grą bardziej, a od czasu walki z tą małpą (każdy wie którą) w każdej innej grze po zabiciu przeciwnika odruchowo upewniam się że nie żyje.
Fabuła 10/10
Grafika 10/10
Gameplay 1/10
Polecam serdecznie!
Steam User 6
Od zawsze chciałem stykać się mieczami z innymi panami, a w tej grze jest to bardziej satysfakcjonujące niż w jakiejkolwiek innej.
Zasłużona gra roku - polecam 11/10
ps. jebać byka
Steam User 2
Bardzo edukacyjna gra.
Dzięki niej potrafię po japońsku napisać słowo śmierć
Polecam
Steam User 2
Gram może raptem 3h na aktualny stan rzeczy, ale wydaje mi się lepszy niż elden ring - ciekawe lokacje, malownicze, trudność i parowanie na porządku dziennym... :-) Zdecydowanie wolę gameplay parowania niż unikania
Steam User 2
Gra, która każe ci umierać w tysiącach różnych, kreatywnych sposobów, ale nie martw się – za każdym razem wracasz silniejszy, gotowy na kolejną porcję bólu. Jeśli lubisz gry, które traktują cię jak wycieraczkę, ale mimo to czujesz się spełniony po każdym pokonanym bosie, to jest dla ciebie!