Saints Row: The Third
Autor nie podał jeszcze opisu w twoim języku.
Years after taking Stilwater for their own, the Third Street Saints have evolved from street gang to household brand name, with Saints sneakers, Saints energy drinks and Johnny Gat bobble head dolls all available at a store near you. The Saints are kings of Stilwater, but their celebrity status has not gone unnoticed. The Syndicate, a legendary criminal fraternity with pawns in play all over the globe, has turned its eye on the Saints and demands tribute. Refusing to kneel to the Syndicate, you take the fight to Steelport, a once-proud metropolis reduced to a struggling city of sin under Syndicate control. Take a tank skydiving, call in a satellite-targeted airstrike on a Mexican wrestling gang, and defend yourself against a highly-trained military force using only a sex toy in the most out- landish gameplay scenarios ever seen, igniting a city-wide war that will set Steelport on fire. Strap it on.
Steam User 1
w grze mozesz podniesc dildo i nawalac policjantow bez konsekwencji 10/10
Steam User 0
Saints Row: The Third to gra, która nie bierze siebie zbyt serio. Jeśli GTA jest dla Ciebie za poważne, to ta produkcja od Volition jest niczym wyskokowy drink w barze pełnym szalonych postaci i wybuchów. Wyobraź sobie, że wszystkie granice między dobrym smakiem a całkowitą głupotą zostały zrównane do poziomu, w którym możesz jechać na wielkim, różowym motocyklu, trzymając w ręce broń, która wystrzeliwuje ogromne dildo. Tak, to dokładnie ten typ gry.
Fabuła? Jasne, jest tu jakaś fabuła, ale to raczej pretekst do totalnego chaosu. Wcielasz się w lidera gangu, który chce przejąć kontrolę nad miastem. Ale nie chodzi tu o żadne tajne intrygi – to bardziej o to, jak wysadzić kilka budynków, przebrać się za superbohatera i zmasakrować całą okolicę za pomocą broni, które są po prostu zbyt głupie, by były realistyczne. I to właśnie sprawia, że Saints Row: The Third to czysta przyjemność.
Gameplay? W pełni szalony. Walka jest dynamiczna, a strzelaniny pełne energii. Może nie ma to za dużo wspólnego z realizmem, ale kto by się tym przejmował, kiedy masz możliwość jazdy po mieście w wielkim, elektrycznym samochodzie, z którym nie sposób się zatrzymać. A jeśli myślisz, że to już wszystko, to poczekaj, aż przekonasz się o istnieniu tak absurdalnych misji, jak np. skakanie na wielkim spadochronie w celu zniszczenia wszystkiego, co stoi na Twojej drodze.
I tak, misje poboczne są bardziej szalone niż główna fabuła – od wyścigów, przez walkę z mafią, po zadania, w których walczysz z innymi gangami na ulicach pełnych przerażonych cywilów. Wszystko to w rytm muzyki, która wprowadza Cię w ten odjechany klimat i sprawia, że całość staje się jeszcze bardziej absurdalna.
Saints Row: The Third to gra, która nie boi się pójść w skrajność. Nie szuka realizmu, ale za to dostarcza masę śmiechu, wybuchów i nieprzewidywalnych sytuacji. Jeśli szukasz czegoś, co nie wymaga skupienia na fabule, ale pozwala poczuć się jak bohater w najgłupszym możliwym sensie, to jest to gra dla Ciebie. Wsiadaj do tego różowego pojazdu, odpalaj wielki karabin i zrób z miasta totalny cyrk.
Steam User 0
ZALETY:
- Jedyna gra na rynku, w której możesz zatłuc parę futrzaków na śmierć dwunastocalowym dildo
- Wyjątkowo zabawna
- Świetne dubbingi (brawo Laura Bailey!)
- Sympatyczna obsada postaci
- Przerysowana fabuła
- Mnóstwo chemii między aktorami
- Strzelanie i walka są zabawne i przerysowane
- Dostępne są kody
WADY:
- Brak szybkiej podróży (WTF, Volition?)
- Brak cyklu dnia i nocy
- Brak restauracji
- Głupia sztuczna inteligencja
- Sporadyczna powtarzalność
W dzisiejszych czasach, gdy w mediach jacyś posiwiali, twardziele ratują dziewczynki przed hordami zombie, naprawdę można docenić grę, która nie traktuje siebie poważnie i po prostu postanawia się dobrze bawić. Tokyo Mirage Sessions #FE rozpoznaje wszystkie klisze spotykane w mrocznych grach RPG i szaleje z nimi, gdy Lollipop Chainsaw czerpie z absurdu cheerleaderki z piłą łańcuchową i jej bezgłowego – i wciąż żywego, uwaga – chłopaka.
Podobnie, Saints Row: The Third stanowi kluczowy punkt zwrotny w historii serii: owszem, nadal jest klonem GTA, ale to pierwsza gra, która całkowicie odrzuca wszelkie szanse na powagę i w pełni oddaje szaleństwo kaleki z piłą łańcuchową, który kosi striptizerkę. Nie będzie już tylko klonem GTA, ale jest teraz znany jako głupi, niepoważny i bezczelnie zabawny klon GTA. I działa na tyle dobrze, że pod wieloma względami przewyższa GTA, zwłaszcza jeśli cenisz sobie wysadzanie w powietrze ♥♥♥♥♥ w powietrze niż przyziemne rzeczy w brutalnym świecie przestępczym.
Saints Row: The Third to głupia gra, ale na tyle inteligentna, by zaakceptować swoją głupotę, co w pełni widać w fabule i świecie gry: po zostaniu supergwiazdami multimediów, Święci z Trzeciej Ulicy żonglują sławą i przestępczością niczym utalentowani artyści, ale wraz z rozwojem fabuły staje się jasne, że mogą mieć tylko jedno z tych dwóch. Byłby to bardzo interesujący motyw przewodni, dotyczący tożsamości kontra rozwój, ale to ta sama gra, w której jeździsz na rydwanie kucyka-kucyka, strzelając do innych rydwanów kucyka-kucyka – a one eksplodują.
Pomimo tego, postacie, interakcje i sceny akcji okazują się niezwykle zabawne i przyjemne. Nie brakuje chemii w żadnej z postaci, a niektórzy aktorzy głosowi, wcześniej związani z branżą anime/JRPG, po raz pierwszy debiutują w branży potrójnie AAA. (Mianowicie Troy Baker i Laura Bailey)
Pomimo absurdalnych sytuacji, wciągającej rozgrywki i sympatycznej obsady, Saints Row wciąż popełnia kilka rażących błędów. Brak szybkiej podróży, cyklu dnia i nocy, brak restauracji i sklepów, a powtarzalność licznych misji sprawia, że eksploracja świata jest nieco uciążliwa. Mimo to, sama gra jest tak wciągająca – i poza tym dobrze wykonana – że nie przyćmiewa zalet, jakie oferuje.
Z pełną edycją za 15 dolarów, Saints Row: The Third to prawdziwa gratka, równie głupia, co świadoma siebie. Gra wie, że jest bezwstydnym klonem GTA, ale udaje jej się tak dobrze zaakceptować swoje wady, że stają się jej atutem dzięki przerysowanym i absurdalnym scenom akcji. Dzięki głupkowatemu uśmiechowi i rozbrajającemu mrugnięciu okiem Saints Row: The Third zapoczątkowało nową erę w historii serii, a jego zabawny urok przetrwał we wszystkich kolejnych grach.
Plusy
pomysłowe samochody
grafika
gameplay
wolny świat i rozgrywka
ciekawe i pomysłowe akcje oraz misje
model zarobków i kupna posiadłości
gangi i przejmowanie terenu
modyfikacja postaci, charakteru i ubrań
humor, żarty i dowcipy
Minusy
dźwięki w grze
fizyka jazdy samochodem
mało części do modyfikacji samochodu
po zakończeniu fabuły i kontrolowaniu wszystkich terenów w Steelport nie pojawiają się na ulicach osoby z przeciwnych gangów, przez co nie możemy wykonać niektórych wyzwań, osiągnięć czy zabójstw.
Ocena
Parametr Ocena
Grywalność 10/10
Dźwięki 3/10
Grafika 10/10
Sterowanie 8/10
Fabuła 8/10
Ogólna ★★★★★
Steam User 0
still good game, bit old, but fun nevertheless
Steam User 0
The Third to moment, w którym seria totalnie odleciała w stronę czystego absurdu - i wyszło to świetnie. Szalone misje, mnóstwo totalnie pokręconych broni (kto nie pamięta dildo-bata?), masa customizacji i pełna swoboda robienia głupotek na każdym kroku. Fabuła jest pełna akcji, humoru i przesady, a sandboxowe zabawy w Steelport wciągają na długie godziny. Idealna gra, gdy chcesz się po prostu dobrze bawić i zapomnieć o logice.
Steam User 1
I o to chodzi w grach komputerowych! Przyjemna rozgrywka, przezabawny humor i postacie, zapadające w pamięć akcje i super muzyka. This game delivers it. Kocham. <333
Steam User 0
Poza oczywistą wadą czyli AI NPC'ów które bardzo często po prostu nie działa to wszystko poza tym rewelka.
Nie grałem na premierę a już wtedy gra pewnie robiła niesamowite wrażenie, i do tej pory trzyma poziom. Dawno nie miałem takiej radochy z przechodzenia jakiejkolwiek produkcji.