Resident Evil 3 Remake
Autor nie podał jeszcze opisu w twoim języku.
Jill Valentine, a former S.T.A.R.S. special forces employee, tries to escape from the ruins of raccoon city… On her way – hundreds of bloodthirsty zombies, evil mutants and a ruthless creation Nemesis, the most perfect monster ever appeared in the dungeons of the Umbrella Corporation. Survival in this hell is an almost impossible task even for the most experienced fighters. The heroine will have to use the entire Arsenal of available tools to get out of the locked city and not die from the effects of a monstrous virus that turns people into soulless creatures. Jill Valentine is one of the last remaining people in Raccoon City to witness the atrocities Umbrella performed. To stop her, Umbrella unleashes their ultimate secret weapon; Nemesis! Also includes Resident Evil Resistance, a new 1 vs 4 online multiplayer game set in the Resident Evil universe where four survivors face-off against a sinister Mastermind.
Steam User 8
Wciąż pamiętam przedpremierowy szum wokół Resident Evil 3 – tego oryginalnego, z 1999 roku, z dopiskiem „Nemesis” w tytule. Tytułowa kreatura przywodziła mi na myśl ubranego niczym Neo z Matriksa Chatterera (jednego z cenobitów z Hellraisera), gdyby tylko brał sterydy na śniadanie, obiad i kolację. Iście przerażająca to wizja, i on sam też był iście przerażający – powiedziałbym, że najbardziej spośród wszystkich antagonistów z serii, naprzeciw których przyszło mi do tej pory stanąć. Może i Alcina Dimitrescu zdominowała dyskurs wokół współczesnych odsłon serii, ale słowo daję, nie słyszałem, by równe Nemesis poruszenie dotyczyło Pana X z Dwójki albo „zwykłego” Tyranta z Jedynki. Capcom osiągnął równowagę między zaciekłością i groteskową potwornością, serwując nam bestię, przed którą nie wstydziłem się uciekać z podkulonym ogonem.
Czy w pełni uwspółcześniony remake uchwycił terror jaki budzi Nemesis? Powiedziałbym, że i tak i nie – wszystko zależy od mapy lub starcia. Momentami odnosiłem wrażenie, że wypiękniona grafika i efekty czyniły spotkania z nim jeszcze bardziej mrożącymi krew w żyłach, a czasem dzięki dobremu sterowaniu i orientacji w 3D czułem, że mam większą kontrolę nad tym, co dzieje się na ekranie z Jill Valentine – czyli protagonistką (dobrze znaną zresztą z pierwszego Residenta).
To, co natomiast wypada w remake’u negatywnie względem oryginału to bez wątpienia brakujące mapy. Ramek zupełnie pominął etapy wieży zegarowej oraz parku Racoon, bez których historia wydaje się niekompletna, a cała gra w efekcie krótsza. To tak jakby przeczytać książkę, w której z czterech brakuje dwóch rozdziałów pośrodku. Niby początek i koniec pozostają niezmienione, ale czegoś pomiędzy brakuje.
Rozumiem, że ograniczenia czasowe i budżetowe stanowią poważną przeszkodę dla twórców każdej gry, ale jeśli już ma się zamiar wskrzesić klasyka sprzed dwóch dekad, fajnie byłoby nie ogołacać co z części zawartości, która od tychże dwóch dekad w nim niezmiennie jest. To naprawdę duża prośba z mojej strony? Nie wydaje mi się.
Ignorując jednak zauważalne braki, remake trzeciego Resident Evil sprawia naprawdę dobre wrażenie – tak graficznie, jak mechanicznie i dźwiękowo. To, co w nim jest, jest dobre. Co najmniej. Moja największa krytyka jest związana z tym, czego w nim zabrakło, ale niekoniecznie musi sobie z tego zdawać sprawę gracz, który nie otarł się o dziś ćwierćwieczny oryginał. Nie znając tego kontekstu można odnieść wrażenie, że to równie dobry, choć nieco krótszy sequel do zremasterowanej Dwójki. I gdy tak na niego spojrzeć to trudno dziwić się jego pozytywnym ocenom – sam bawiłem się przy nim dobrze przez ponad dwadzieścia godzin i z przyjemnością kiedyś jeszcze do niego wrócę. Nie dzisiaj, nie jutro, ale kiedyś na pewno.
Polecam zakup, ale ze względu na wyżej wymienione mankamenty sugerowałbym raczej polować na dobrą przecenę niż wydawać w ciemno 169 złotych (cenę w momencie pisania tej recenzji).
Steam User 4
good resident evil, mid remake
its my favorite game from RE series, but they cut so much out of it :( and as always, optimalisation is amazing
ALSO, NEMSIS WAS NEVER A STALKER ENEMY, EVEN IN OG HE NEVER STALK YOU, ONLY GIVING VIBE OF IT, BUT HES APPERANCE WAS ALWAYS SCRIPTED JUST LIKE IN REMAKE, ONLY DIFFRENCE IS CAPCOM CUT SO MUCH CONTENT IN REMAKE SO U DONT HAVE ANY VIBE OF STALKING
Steam User 3
Bardzo dobra gra, niestety zbyt krótka, daje solidne 7/10
Sama mechanika gry została uproszczona w porównaniu do RE2 przez co rozwiązywanie zagadek czy otwieranie sejfów jest banalne co jest wręcz nietypowe dla Residentów.
Steam User 2
Z reguł nie jestem fanem gier z zombi, jest to moja pierwsza styczność z grą z serii resident evil i nie zawiodłem się, na pewno w przyszłośći planuje ogranie następnych części
Steam User 4
Nigdy nie zrozumiem hejtu na re3. Jest to genuinely tak świetna gierka i cieszę się, że w końcu miałam jak ją odpalić (mowi osoba co przeważnie oglada gameplaye przez słaby sprzęt..) . Z początku trzyma w napięciu przez nemesisa. Jego obecność sprawia, że nawet eksplorowanie z pozoru spokojnego miejsca jest stresujące. Przy tym wszystkim, miejsce ma idealny pacing. Wiadomo, że dla niektórych dłuższe bieganie po rc może stać się nudne, ale wszystko to urozmaica akcja wywołana dużą ilością przeciwników, wcześniej wspomniany bio weapon i przyjemne zagadki. Mechanice nie mam nic do zarzucenia, jest prosta i satysfakcjonująca, a zwłaszcza opcja dodge, której brakuje w innych grach. Do tego muszę dodać zajebiste postacie. Jill jest tuff a Carlos był moim main reason czemu nie mogłam odejść od kompa dzk pozdro kupcie (2 dni do re9 im lwk gonna piss myself)
Steam User 1
- Fabula krótka, ale dojebana
- Muzyka, grafika, voice actorzy, postacie na duzy +
8,5/10
Steam User 1
GRA JEST BARDZO FAJNA ROBIĘ JĄ NA 100% I IDZIE NAPRAWDE DOBRZE ZOSTAŁY TYLKO 4 OSIĄGNIĘCIA I MAM TO OGÓŁEM JEST TAM OWIELE WIĘCEJ AMUNICJI NIŻ W RESIDENT EVIL 2 GRA JEST 10/10