Graveyard Keeper
Autor nie podał jeszcze opisu w twoim języku.
Graveyard Keeper is the most inaccurate medieval cemetery management sim of all time. Build and manage your own graveyard, and expand into other ventures, while finding shortcuts to cut costs. Use all the resources you can find. After all, this is a game about the spirit of capitalism, and doing whatever it takes to build a thriving business. And it’s also a love story. Face ethical dilemmas. Do you really want to spend money on that proper burger meat for the witch-burning festival, when you have so many resources lying around? Gather valuable materials and craft new items. Expand your Graveyard into a thriving business. Help yourself — gather the valuable resources scattered across the surrounding areas, and explore what this land has to offer. Quests and corpses. These dead bodies don't need all those organs, do they? Why not grind them up and sell them to the local butcher? Or you can go on proper quests, you roleplayer.
Steam User 45
Uprawiam zielone, rozmawiam z osłem, mój ziomek to czaszka, odprawiam msze, robię sekcje ciał, a z mięsa burgery. Co więcej, stworzyłam sobie armię zombie i robią mi dostawy do miasta. Biznes się kręci. Polecam
Steam User 7
Graveyard Keeper polecam, choć z zastrzeżeniem, bo gra potrafi i zachwycić, i sfrustrować jednocześnie.
Próg wejścia jest bardzo wysoki. Mając pełną kolekcję od samego początku, jesteśmy bombardowani questami, choć jeszcze nie wbiliśmy nawet łopaty w ziemię. Nie mamy wytłumaczonych podstawowych mechanik, więc często działa się po omacku albo szuka pomocy w internecie. Dopiero właściwie pod koniec gry zorientowałam się, jak przygotować możliwie dobre ciało, z czego wynika ocena grobu i jak można stworzyć pomocnego zombiaka zamiast wolnego przeszkadzacza. System technologii jest przekombinowany, bo żeby zrobić jedną prostą rzecz lub quest, najpierw trzeba odblokować pół drzewa, zdobyć miliard punktów (szczególnie niebieskich heh) i zdobyć surowce. Na dłuższą metę nużące, tym bardziej, że jesteśmy chłopcem na posyłki dosłownie do każdej pierdoły, do tego dochodzi mikrozarządzanie wszystkim: kościołem, cmentarzem, tawerna, sklep, ogród, winnica, warzelnictwo, jakieś inne podkościelne aktywności- no trochę tego za dużo.
Mimo to i całego mojego narzekania, GK ma w sobie coś, co mnie przyciągnęło na wiele godzin- na tyle, żeby wymaksować grę. Ma świetny (jesienny) klimat, czarny humor i fantastyczne polskie tłumaczenie z wieloma smaczkami, podczas których uśmiechnęłam się szeroko. Gra z duszą (hehe), ale momentami bezlitosna dla graczy, szczególnie wtedy, gdy któraś z głównych postaci właśnie sobie poszła i trzeba czekać cały tydzień, aż wróci i powiemy jej, że zadanie gotowe :D Aha! Najważniejszy przedmiot, który warto kupić od razu po zdobyciu kasy, to kamień teleportacji, serio bez tego nie da się grać!
Warto dać szansę i nie poddawać się, chociaż to rada w stylu "przetrwaj pierwszy sezon serialu, potem się rozkręca"
Steam User 10
Wchodzisz na chwilę do gry pochować zwłoki i ogarnąć drewna na opał. Wydaje się chwila... Zabalsamowany nieboszczyk, upieczone ciasto, wybite nietoperze na szlaku, obsadzone pole na dynie, wydobyty węgiel itd. itp. I z chwili robi się 3 godziny.
Tak można podsumować Graveyard Kepper :) Świetna gra i szacunek dla tego kto to tak wszystko wymyślił, stworzył i dograł :)
Steam User 12
Bardzo przyjemna gierka niby relaksująca ale jednak trzeba cały czas coś robić
Steam User 6
Recenzja napisana po osiągnięciu 100%
Graveyard keeper to naprawdę solidna produkcja typu że tak to potocznie ujmę Stardew Valley-Like.
Jesteśmy zwyczajnym człowiekiem z ulicy który został wciągnięty przez pradawnego Boga do pełnienia roli grabarza dlatego że mieszkańcy parę tysięcy lat temu zbuntowali się przeciwko jemu a żeby odzyskać jego łaskę zawarto pakt w którym to ty jako grabarz jesteś kluczem.
Ważne!
Oceniam jako całość z wszystkimi DLC bo tak grałem.
Zacne elementy
-Oprawa graficzna pixel art wygląda rewelacyjnie.
-Zadania od Npc które przeplatają się pomiędzy sobą i tworzą spójną całość.
-Głupkowaty Humor gry w którym pierwsze słowa to "Wykop Mietka on ci pomoże"
-Grind, ja wychowałem się na grach gdzie grindu było masa więc dla mnie był to poziom znośny lecz czasami było tego aż za dużo.
Słabe elementy
-Przy dłuższych sesjach w okolicach Cmentarza i domu dochodziło jakby do desynchronizacji postaci wraz z przemieszaniem się tła przez co wydawało się że fps lecą na łeb na szyje, szybki zapis wyjście do menu i powrót załatwiał sprawę.
-Bez Dlc gra traci myślę tak 2/5 całej zawartości, może nawet 3/5.
-Brak przypinania receptur do rogu ekranu w takiej grze gdzie co chwile coś tworzysz zanosisz do misji to powinno być wymogiem. nie zliczę ile razy wracałem do domu by zabrać brakujące przedmioty do budowy mostu czy innej rzeczy.
Polecajka?
Jeśli nie przeszkadza ci sporawy grind śmiało nie ma co czekać.
Steam User 9
Grasz 30 minut wydaje ci sie że to symulator grabarza a później odkrywasz coraz to nowsze postacie,które mają dla ciebie jakieś zadania i historie które sie ze sobą łączą odblokowujesz coraz to nowsze techniki i na końcu okazuje sie że jesteś każdym rolnikiem,grabarzem,księdzem,stolarzem,górnikem i wiele więcej,grafika 10/10 historia 9/10 mechaniki 10/10 generalnie super gra
Steam User 3
Gra bardzo dobra, ale pod koniec już zmienia się w symulator czekania, na początku czeka się tygodniami na 12 złota aby zostać arystokratą a następnie czeka się tygodnie oddając po jednym queście.