Grand Theft Auto V
Autor nie podał jeszcze opisu w twoim języku.
Amidst the turmoil, three very different criminals plot their own chances of survival and success: Franklin, a street hustler looking for real opportunities and serious money; Michael, a professional ex-con whose retirement is a lot less rosy than he hoped it would be; and Trevor, a violent maniac driven by the chance of a cheap high and the next big score. Running out of options, the crew risks everything in a series of daring and dangerous heists that could set them up for life. The biggest, most dynamic and most diverse open world ever created, Grand Theft Auto V blends storytelling and gameplay in new ways as players repeatedly jump in and out of the lives of the game’s three lead characters, playing all sides of the game’s interwoven story. All the classic hallmarks of the groundbreaking series return, including incredible attention to detail and Grand Theft Auto’s darkly humorous take on modern culture, alongside a brand new and ambitious approach to open world multiplayer.
Steam User 8
Gra jest wyśmienita, moim zdaniem najlepsza od rockstara z serii gta, ale zobaczymy jak z 6 w 2040
Steam User 7
Pozabijałem, poruchałem, chajs wyjebałem, wróciłem do domu, odpaliłem GTA
Steam User 5
Włączam grę, żeby zrobić jedną misję.
2 godziny później: jeżdżę po pustyni TREVOREM, próbuję lądować samolotem na autostradzie.
3 godziny później: Franklin skacze rowerem z Mount Chiliad, bo „ciekawe, czy przeżyje”.
4 godziny później: Michael w kinie ogląda film, którego nie rozumiem, ale siedzę i oglądam do końca.
Fabuła: kino klasy A, z dialogami lepszymi niż w połowie seriali na Netflixie.
Grafika: dalej wygląda świetnie, choć gra ma już swoje lata.
Fizyka jazdy: pół-symulator, pół-Mario Kart, ale i tak lepsza niż w większości gier wyścigowych.
Online: można zrobić napad stulecia… albo dostać rakietą w plecy od 12-latka w latającym motocyklu z laserami.
Plusy:
Najlepsza satyra na Amerykę, jaką widziałem w grze.
Trevor.
Radio Los Santos – zamiast Spotify.
Można spędzić pół godziny na polowaniu na jelenie i to wciąż ma sens.
Minusy:
– Online to wspaniałe doświadczenie… o ile nie spotkasz gracza z modami i nie znikniesz w czarnej dziurze stworzonej na środku ulicy.
– 10 lat później, a Rockstar dalej sprzedaje to samo w nowym opakowaniu.
Ocena końcowa:
Singleplayer: 10/10 – sztuka w formie sandboxa.
Online: 6/10 – genialne, dopóki działa, ale RNG z griefującymi graczami i ekonomią jak w realnym świecie.
„Polecam. Ale pamiętaj – jeśli raz wejdziesz do GTA Online, możesz już nigdy nie wyjść.”
Steam User 6
właśnie skończyłam grać w Grand Theft Auto V i musze sie z tym podzielić! Mega grafika fabuła warta przeżycia ! mega wciąga ,polecam wszystkim fanom ja akurat gram na PC #recenzje #gta5 #gtaonline #gaming #PC
Steam User 3
Świat
Los Santos to nie mapa – to żywy, tętniący absurdami organizm. Jadąc przez miasto, czujesz, jakbyś przewijał cały internet: influencerzy robiący głupoty, policja goniąca cię za to, że popatrzyłeś na radiowóz pod złym kątem, a po drugiej stronie mapy jakiś NPC żyje swoim najlepszym (i najgłupszym) życiem.
Miasto to jeden wielki plac zabaw, gdzie każde skrzyżowanie to potencjalny materiał na viral.
Fabuła
Franklin, Michael i Trevor – święta trójca chaosu.
Franklin: najmądrzejszy z nich, czyli gość, który jako jedyny pamięta, że ma mózg.
Michael: emerytowany gangster z kryzysem wieku średniego i rodziną, która powinna dostać własny sitcom.
Trevor: człowiek-mem, chodząca eksplozja, gość, który mógłby zjeść własną moralność, gdyby kiedykolwiek ją miał.
Razem odwalają takie akcje, że „Mission Impossible” wygląda przy nich jak szkolne jasełka.
Gameplay
Misje są jak rollercoaster — raz napadasz na bank jak profesjonalista, a raz lądujesz w majtkach na pustyni, bo Trevor miał kolejny dzień Trevora.
Strzelanie? Mocne.
Prowadzenie? Jakbyś jechał superautem, które chce cię trochę zabić.
Możliwości? Jeśli wpadniesz na pomysł, istnieje 90% szans, że gra pozwoli ci go zrealizować, a 10% że przypadkiem spalisz pół miasta.
Online
GTA Online to jak równoległy wymiar: miliony graczy i każdy chce albo zarobić pieniądze, albo wysadzić cię w powietrze. Najczęściej oba naraz. To chaos, nerwy, grind i frajda doprawiona rakietami samonaprowadzającymi.
Grafika i klimat
Pomimo lat na karku, gra nadal wygląda jakby spała w formalinie – prawie się nie starzeje. Zachody słońca nad Vinewood? Poezja. Strzelanina na autostradzie przy pełnym ruchu? Sztuka współczesna.
Steam User 3
Naprawdę polecam tą grę! Kocham rozjeżdżać ludzi i wysadzać auta! Jak przestaje grać to nie mogę się doczekać kiedy to znowu zrobię! POLECAM Z CAŁEGO SERCA!
Steam User 2
GTA 5 jest k***a zarąbisty aż w c**j, że nawet moja karta graficzna z 2014 roku nadal dobrze się trzyma, osiągając ponad 50 fps-ów