Far Cry 2
Autor nie podał jeszcze opisu w twoim języku.
You are a gun for hire, trapped in a war-torn African state, stricken with malaria and forced to make deals with corrupt warlords on both sides of the conflict in order to make this country your home. You must identify and exploit your enemies' weaknesses, neutralizing their superior numbers and firepower with surprise, subversion, cunning and of course brute force. Fire Feel the heat of the most realistic fire ever seen in a video game! Use wind and propagation to surround and trap your enemies. Grab your Molotov cocktails or flamethrowers to take out your enemies. Destructible environment No more obstacles: Everything is breakable and alterable, even in Multiplayer mode. The DUNIA engine's RealTree technology also delivers the most realistic nature deterioration system ever. Open world Experience real freedom while roaming in more than 50km2 without any loading. Choose your own path in this vast environment and explore a living African world. A huge adventure Fight for two rival factions, and make your way up to your primary target by any means necessary. Take on over 70 side missions to earn valuable information, new weapons and vehicles.
Steam User 4
Gra zdecydowanie dla graczy którzy mają do niej pewien sentyment , w takim wypadku gra nie będzie sprawiała trudności w
znoszeniu tych wszystkich błędów w niej zawartych. Dla świeżych nie mających nigdy styczności z far cry 2 radził bym zastanowić się na kupnem gry lecz paradoksalnie uważam że warto. Ten tytuł trzeba kochać i umieć go ogrywać , wszystko na temat .
Steam User 13
Far Cry 2: Brzydkie Kaczątko
Szczerze mówiąc, nigdy nie byłem fanem serii Far Cry.
Pierwsza część mnie ominęła,
Far Cry 3 - mimo kultowego statusu gry oraz ciekawego antagonisty Vaasa zupełnie mnie nie porwała. Pograłem kilka godzin i odinstalowałem bez większych wyrzutów sumienia.
Far Cry 4? - Nie moje klimaty Tybet i mistyczna rewolucja to nie to.
Primal jakoś prehistoria mnie nie ciągnie.
Far Cry 5 - wypadł przyzwoicie, choć miał swoje wady.
New Dawn był zwyczajnie za wcześnie i za szybko, DLC w przebraniu gry.
Far Cry 6 - Nawet obecność Gus'a nie przekonała mnie.
A jednak gdzieś pośrodku tej historii leży Far Cry 2 gra która ma tyle samo zwolenników co przeciwników.
Gra, o której Ubisoft najchętniej zapomniałby, bo nie pasuje do ich nowego, kolorowego, przyjaznego użytkownikowi świata. A jednak... Far Cry 2 to jeden z najbardziej ciekawych eksperymentów i tak nie będę cukrzył że jest to wybitna gra bo ma wady i są bolesne, jednak to ciekawy tytuły który zaskakuje po tylu latach.
Fabuła: Chłopiec na posyłki
W Far Cry 2 nie jesteś wybrańcem. Nie jesteś bohaterem, który przybywa, by zbawić ludność od złych ludzi. Jesteś najemnikiem... i tylko najemnikiem.
Bez przeszłości, bez przyszłości. Twoje zadanie? Zabić Szakala handlarza bronią, który rozkręcił lokalny konflikt w afrykańskim państwie ogarniętym wojną domową.
Ogólnie brak tu jakiś mocniej zarysowanych postaci wszystko to jakieś puste większość odpuści po 15 minutach i nie dziwię się dlaczego dla wielu gra jest po prostu nudna jeździmy od bazy do bazy wykonujemy zlecenia i tak gra się toczy.
Grafika i klimat: This Time for Africa
Na swoje czasy (2008) gra wyglądała świetnie. Dynamiczne ognie rozprzestrzeniające się po trawie, realistyczna pogoda, cykl dnia i nocy, porywisty wiatr unoszący liście palm. To była brudna, gorąca, spalona wojną Afryka.
Jednak to było kiedyś dziś? gra się zestarzała modele postaci są brzydkie zaś UI dość drewniane. Przynajmniej technologicznie bo gra ma klimat i to taki który działa nawet dziś to świat brzydki ... ale dość autentyczny.
Gameplay: Ryzyko się opłaca
Far Cry 2 nie ułatwia życia. Nie prowadzi za rękę.
Wręcz przeciwnie testuje twoją cierpliwość i zdolność adaptacji. Broń może się zaciąć w najmniej odpowiednim momencie. Przeciwnicy respawnują się irytująco szybko. Dojazd na miejsce misji potrafi zająć więcej czasu niż sama walka.
Masz malarię potrzebujesz tabletek. Masz rany musisz się opatrzyć.
Jesteś sam, a świat nie zamierza ci pomagać.
To nie są błędy designu. To świadome wybory twórców. Gra miała być surowa, wymagająca i bezkompromisowa. I rzeczywiście pod warstwą frustracji to widać.
Dziś wiele gier unika takich emocji. Boją się aby nie zniechęcić gracza. Twórcy nieraz wolą podać wszystko na tacy, dorzucić ładnie oznaczoną minimapę, broń co na hita zabija, czy wskaźnik prowadzący za rączkę do celu.
Podsumowanie: (Nie)doskonała gra
Nie będę idealizował Far Cry 2. To nie jest gra dla każdego. Jest archaiczna w niektórych rozwiązaniach, trudna, czasem irytująca. Ale jednocześnie to jedna z ostatnich wielkich prób stworzenia czegoś autentycznego, czegoś, co nie wpisuje się w schemat marketingowy.
Być może gdyby nie miała w nazwie "Far Cry", zostałaby zapamiętana inaczej. Może jako niezależny tytuł byłaby dziś kultowym klasykiem na miarę STALKER-a. A tak... często trafia na półkę z napisem "Dziwny przypadek".
Sam napisałem różne za i przeciw gry, bo to czy będzie się wam podobać zależy tylko od waszego podejścia i cierpliwości.
Zalety:
✅ Świetny klimat i setting
✅ Realistyczna, surowa oprawa
✅ Duża ilość broni
Wady:
❌ Toporny interfejs
❌ Frustrujący respawn wrogów
❌ Umowna fabuła
Ocena końcowa: 7,5/10
Steam User 8
Far Cry 2
Gra, która miała w sobie więcej życia niż wszystkie późniejsze części razem wzięte
Na początku nie wiedziałem, czego się spodziewać.
Po pierwszych godzinach myślałem, że to będzie zwykły, nijaki shooter.
Jazda dżipem, trochę strzelania, jakieś misje od handlarzy bronią, typowe najemnicze zadania…
Ale potem zaczęło do mnie docierać, że Far Cry 2 to nie jest kolejna gra akcji.
To symulacja chaosu w świecie, który nie chce cię ani oszczędzać, ani specjalnie zabawiać.
Nie jesteś tu bohaterem.
Jesteś zwykłym najemnikiem, którego wrzucono w sam środek afrykańskiego piekła.
Nie ma wielkiej historii zbawienia świata, nie ma kiczowatego złoczyńcy do ubicia.
Jest wojna domowa, malaria, broń która potrafi się zepsuć w najmniej odpowiednim momencie i świat, który potrafi cię zmiażdżyć.
Co mnie naprawdę przyciągnęło?
Przede wszystkim mechanika walki.
Broń zachowuje się, jakby była prawdziwa brudzi się, zacina, czasem się rozlatuje w rękach.
Nie ma tu magicznych karabinów, które zawsze działają.
Jeśli chcesz mieć dobry sprzęt, musisz się o niego postarać.
To nie jest zabawa w superżołnierza, tylko walka o przetrwanie.
Drugą rzeczą, która mnie kompletnie zaskoczyła, jest system ognia.
Nie pamiętam innej gry, w której ogień zachowywałby się tak realistycznie.
Podpalisz krzak?
Za chwilę płonie całe pole.
Wiatr rozdmuchuje płomienie, ogień wspina się po drzewach, potrafi spalić twoich przeciwników… i ciebie też.
To działało niesamowicie naturalnie i wyglądało na coś, co naprawdę było przemyślane.
Dziwię się do dziś, że w późniejszych częściach serii tego nie rozwijali.
W Far Cry 4, 5, a nawet 6 wszystko stało się sztuczne, przesadzone, jakby robione pod publiczkę.
Zamiast napięcia i realizmu dostaliśmy kolorowe mapki, dziwnych przeciwników i efektowny, ale kompletnie bezpieczny gameplay.
Jakby Ubisoft sam nie rozumiał, że miał gotową formułę i tylko musiał ją rozwijać.
Świat gry nie za duży, nie za mały
Mapa w Far Cry 2 nie była ogromna, ale była wystarczająca.
To nie był otwarty świat z milionem znaczników i pytajników.
To było miejsce, które miało klimat, w którym każdy zakątek mógł cię zaskoczyć.
Checkpointy, patrole, zasadki wszystko to działało płynnie i bez sztucznych ograniczeń.
Świat nie próbował cię zagadywać, nie walił po oczach neonami.
Był po prostu… prawdziwy.
Czego mi brakowało?
Być może większej swobody w eksploracji.
Można było mieć wrażenie, że świat mimo wszystko jest trochę ograniczony przez to, jak działały zadania i misje.
Ale z drugiej strony czy to była wada?
W tak brutalnym i realistycznym świecie, raczej nie spodziewasz się, że zostaniesz turystą zwiedzającym zabytki.
Dlaczego Ubisoft już tak nie robi?
Do dziś mnie to zastanawia.
Mieli w rękach grę z duszą.
Nie była doskonała, miała swoje wady, ale miała coś, co późniejsze Far Cry straciły realizm i surowość.
Później seria zaczęła skręcać w stronę kolorowej rozwałki i sztucznych fabuł z psychopatycznymi złoczyńcami.
Zamiast pójść w stronę większej imersji, survivalu i konfliktu z prawdziwym ciężarem, dostaliśmy fastfoodowe strzelanki w ładnym opakowaniu.
Szkoda.
Bo Far Cry 2 pokazał, że można zrobić grę, która zmusza cię do myślenia, która wciąga nie tylko akcją, ale atmosferą i surowością świata.
Podsumowanie:
Far Cry 2 to brutalna, szczera gra o konflikcie, przetrwaniu i walce w świecie, który nie zna litości.
Zadziwia mechaniką ognia, realistycznym podejściem do broni i atmosferą totalnego chaosu.
Nie jest idealna, ale była unikatowa i prawdziwa.
I choć późniejsze Far Cry próbowały być bardziej "grywalne", to żadna z nich nie dała tego, co dawała ta część.
Jeśli ktoś chce wiedzieć, jak mogłaby wyglądać seria, gdyby Ubisoft nie bał się robić czegoś innego niż gry "dla wszystkich" Far Cry 2 to odpowiedź.
Steam User 4
Far Cry 2 to bardzo skrajny tytuł. Przez wielu uważany za najlepszy/drugi najlepszy w serii. Przez równie wielu innych jest bliżej końca rankingu. Po przejściu mogę powiedzieć, że i jedni i drudzy mają rację. Ta gra robi świetnie sporo rzeczy, a niektóre nawet najlepiej ze wszystkich Far Cry'ów, posiadając jednocześnie najbardziej mozolny i powtarzalny gameplay loop. Gra jest zdecydowanie czarną owcą w serii, kompletnie inną zarówno od pierwszego jak i trzeciego FC. Wcielamy się w jednego z możliwych do wyboru najemników (jednak oprócz koloru skóry naszych rąk i może jeszcze wyglądu tatuaży na tych rękach, niczym więcej się nie różnią, protagonista jest niemy) i lądujemy w samym środku rozdartego przez konflikty fikcyjnego państwa w Afryce z celem zabicia handlarza bronią - Szakala. Sprawy jednak nie idą po naszej myśli i lądujemy w samym środku konfliktu, łapiąc przy okazji malarię, która będzie nam utrudniać życie przez całą grę. Cała historia jak i styl gry są pozbawione elementów Sci-Fi czy psychodelicznych wizji, stawiając na realizm, w dodatku pozbawiony bardziej over-the-top szalonych akcji z przyszłych części. Sama paleta kolorów jest też znacznie mniej nasycona kolorami niż w jakimkolwiek innym FC, znacznie mniej niż na to wygląda na screenach na Steamowej stronie tej gry. Przedstawionemu światu jednak ciężko odmówić piękna, mimo 17 lat na karku wiele widoków nadal wygląda ładnie i pozwala wczuć się w klimat. Dodatkowy plus za to, że Afryka nie jest często wykorzystywanym settingiem w grach komputerowych, więc daje to grze jeszcze więcej wyjątkowości. Sam świat jest też w pełni otwarty i podzielony ekranem wczytywania na 2 bardzo duże obszary. Gra zapewnia podobnie jak następne części różnorodność w likwidacji wrogów poprzez bardzo zróżnicowane bronie oraz stealth, który jest znacznie lepiej zaimplementowany niż w jedynce. Stealth jest niestety (albo stety) bardzo wymagający, przez to że gra stawia na realizm i nie ma tu oznaczania wrogów i widzenia ich przez ściany, mimo tego jednak samo próbowanie pozostania niezauważonym zdecydowanie sprawiało mi satysfakcję.
Dla kogo jest ta gra?Jeśli nie jesteś fanem Ubisoftowych otwartych światów, gra pewnie Ci się nie spodoba - aktywności tak samo poboczne jak i czasami nawet główne są tu dość powtarzalne. Jeśli nudziło Cię robienie posterunków w przyszłych produkcjach, to tutaj tym bardziej będzie Cię nudzić, szczególnie że nie ma za to nawet nagród. Mimo świetnego antagonisty, ciężko tą grę polecić też dla samej fabuły, której wykonanie pozostawia wiele do życzenia. Jak tak to teraz piszę, to szczerze mówiąc sam nie wiem dla kogo jest to gra, chyba ogólnie dla cierpliwych graczy, który przeboleją, albo przyzwyczają się do mozolności i powtarzalności gry, po to żeby skupić się na jej najlepszych cechach, tzn. pięknej Afryce, różnorodnym i pozwalającym na wiele playstyle'ów uzbrojeniu i całej masie zwiększających immersję detali. Wystawiłbym ocenę mieszaną, gdyby była taka możliwość, ale z 2 opcji zdecydowanie bardziej przechylam się w stronę pozytywnej. Wspomniane przeze mnie najlepsze cechy tej gry bywały dla mnie czasami tak zachwycające, że po prostu wsiąkłem w świat gry mimo jej wad i chciało mi się zrobić wszystkie znaczniki na mapie (scoutowanie posterunków i odblokowywanie safe house'ów), a także wszystkie zadania poboczne oprócz misji dla naszych kumpli (czyli zadania handlarza bronią odblokowujące nowe bronie w sklepie oraz zlecenia zabójstw, które zapewniają walutę na kupno tych broni). Koniec końców, mimo wad ta gra to nadal Far Cry, czyli FPS z pięknym i otwartym światem, świetnym głównym antagonistą i toną uzbrojenia do testowania z tym że znacznie wyróżnia się od pozostałych odsłon swoim tonem oraz podejściem do detali. Patrząc na to ile elementów z tej gry wzięła trójka i jak je poprawiła, FC2 można też nazwać prawdziwym prototypem tej serii (w przeciwieństwie do pozbawionej otwartego świata jedynki z mutantami). Tytuł ukończyłem w około 35 godzin na poziomie Weteran (taki jakby Hard, powyżej jest jeszcze jeden poziom).
Problemy techniczneJako bonus wspomnę, że nie zalecam grać z większą ilością FPS niż 60 oraz z rendererem DX10. Przesadna ilość FPS-ów sprawia, że NPC-e zaczną ciągle odbijać się od podłoża, nie mówiąc o tym że ich i tak zbyt wysoka prędkość mówienia stanie się wręcz komicznie szybka. Na DX10 natomiast nie można minimalizować gry, ani ALT-TAB'ować, bo gra będzie się przełączać w tryb okienkowy, a przy próbie przejścia do fullscreena będzie w niższej rozdzielczości niż 1080p. Grając na DX9 nie miałem żadnych problemów, a patrząc na porównania na YT nie znalazłem żadnych różnic w jakości pomiędzy wersjami. A i przede wszystkim - pamiętajcie o zapisywaniu gry. Mimo, że to tytuł z otwartym światem, to nie ma żadnej formy checkpointów ani auto-save'a. Ja o tym wiele razy zapominałem i byłem zmuszony powtarzać i tak już mozolne przedzieranie się przez posterunki i naszpikowane patrolami drogi.
Jeśli ktoś chce się dowiedzieć o grze czegoś więcej, zapraszam do przeczytania rozpisanej w plusach i minusach reszty recenzji, którą musiałem umieścić na zewnętrznej stronie przez limit znaków na Steam.
Jeśli jednak komuś się nie chce czytać tak dużej ilości tekstu, to tutaj mocno skrócona wersja:
+ Piękna Afryka
+ Klimatyczny soundtrack
+ Wyjątkowy antagonista, który jest moim zdaniem jedną z najciekawszych jeśli nie najciekawszą postacią w całej serii FC
+ Realizm zrealizowany za pomocą licznych detali, np. realistycznego rozprzestrzeniania się ognia, zacinania się broni z przeróżnymi animacjami ich odblokowywania, równie licznymi animacjami wyjmowania pocisków/odłamków z ciała przy niskim zdrowiu czy realistycznemu zachowaniu powalonych wrogów
+ Kumple zapewniający alternatywne sposoby na zrealizowanie głównych misji i przychodzący nam na pomoc przy odniesieniu śmiertelnych obrażeń w filmowy sposób wynosząc nas z niebezpiecznego obszaru
+ Fajnie że pomysły naszych kumpli, a także nasze decyzje, zarówno te bardziej bezpośrednie jak i te mniej (np. dla której frakcji zrobimy więcej misji) wpływają trochę na fabułę i mogą sprawić, że pod koniec inny NPC przejmie władzę nad daną frakcją, albo ktoś inny nas uratuje. Choć końcowy rezultat będzie zawsze identyczny, to te małe zmiany dają grze trochę replayability
+ Fajny system waluty (diamentów), którą oprócz głównych zadań i zleceń zabójstw możemy zdobywać znajdując rozmieszczone w umiejętny sposób po świecie gry walizki z diamentami za pomocą specjalnego radaru
+ Liczne i bardzo różnorodne bronie ze świetnym i całkiem realistycznym feeling strzelania
+ W przeciwieństwie do jedynki, stealth tutaj działa i można z nim coś zrobić...
- …jednak przez brak udogodnień jak oznaczanie wrogów i minimapa, a także przez zlewanie się wrogów z tłem trochę zbyt ciężko robić całe posterunki po cichu
- Powtarzalność przez brak zróżnicowania misji zarówno pobocznych jak i niestety głównych (z wyjątkiem tych na początku i na końcu każdego aktu)
- Okropne marnowanie czasu spowodowane kręta konstrukcją map i przede wszystkim posterunkami i patrolami, których to agresywne ataki zmuszają nas do zatrzymania się i walki z nimi, albo przynajmniej do naprawienia naszego pojazdu
- Brak możliwości wzięcia jednocześnie więcej niż 1 misji, co zmusza do poświęcenia jeszcze większej ilości czasu na podróże z powrotem do quest giver'a
- Dialogi postaci są czytane zdecydowanie za szybko, bez żadnych przerw pomiędzy zdaniami. W dodatku nie licząc niektórych postaci, voice acting w sporej części nie jest zbyt dobry
- Praktycznie brak nagród za pokonywanie posterunków oraz za misje dla kumpli w barze
- Taśmy Szakala, które bardzo ciekawie rozszerzają postać głównego antagonisty nie dość, że są znajdźkami porozsiewanymi po całej mapie, to jeszcze są zbugowane i po odnalezieniu 2-3 będą powtarzać rozmowy z poprzednich. Bardzo polecam znaleźć filmik na YT i odsłuchać je wszystkie
Steam User 3
Gra rzuca nas do ogarniętej wojną domową Afryki, by upolować handlarza bronią znanego jako Szakal. Oferuje ogromny, otwarty świat (bez ekranów ładowania) i kładzie nacisk na realizm survivalowy: zużywanie się broni, malaria i animacje leczenia się FPP. Silnik Dunia Engine zaprezentował rewolucyjny model rozprzestrzeniania się ognia i imponującą sztuczną inteligencję (AI) wrogów. Powtarzalność misji i ciągle odradzające się posterunki to główne wady, irytujące podczas podróży po mapie. Mimo wad, jest to ambitne i surowe podejście do gatunku, cenione za niepowtarzalny klimat i immersję.
Steam User 1
Jedna z tych gier co pod koniec może znudzić, ale zawsze chce się do niej wracać od czasu do czasu. Fabuła niezbyt angażująca ale za to jakie widoki i jaka grafika, mógłbym realnie grać w te grę tylko dla tych widoków godzinami bez przerwy.
Steam User 0
Gra rzuca nas do ogarniętej wojną domową Afryki by upolować handlarza bronią Idealnie łączy w sobie elementy akcji tworząc zupełnie nowe dzieło sztuki które oferuje coś czego nie oferuje żadna inna gra polecam