DOOM: The Dark Ages
X
Zapomniałeś hasło? Odzyskiwanie linków
Nowy na stronie? Tworzenie konta
Masz już konto? Login
Powrót do Login
0
5.00
Edycja
DOOM: The Dark Ages to jednoosobowa strzelanka akcji stanowiąca prequel uznanych tytułów DOOM (2016) oraz DOOM Eternal. Wciel się w DOOM Slayera, legendarnego zabójcę demonów walczącego bez końca przeciw Piekłu. Poznaj niesamowitą filmową historię pochodzenia gniewu DOOM Slayera już w 2025 r.
Steam User 43
Ta gra to totalne kino najlepsza odsłona DOOM gameplay jest niesamowity i dynamiczny fabuła genialna muzyka też jest świetna, gra roku oby, jest to jedna z lepszych gier w jakie zagrałem KOCHAM DOOM'A 100/10 polecam zagrać gra warta te 300 zł
Steam User 11
ID SOFTWARE!!! 🔥
Nie wiem, co brali w id Software, ale dajcie to samo xD. Doom: The Dark Ages to brutalna i chora jazda jak w Eternal czy wersji z 2016 roku, ale teraz przerzuca Slayera w średniowieczne piekło i robi to lepiej, niż ktokolwiek miał prawo się spodziewać.
Nowe settingi – stare dobre tempo:
Zamiast futurystycznych laboratoriów i Marsa dostajemy mroczne zamczyska, plugawe katakumby i ponure wioski pełne demonów. Tempo rozgrywki to wciąż DOOM Mobilność Slayera może i została lekko ograniczona przez cięższą zbroję, ale w zamian mamy brutalniejsze animacje, więcej wagi w starciach.
Bronie to czysty rozp***dol:
Każda z nich ma wyraźny ciężar i cel – czujesz moc w każdym strzale. Młot gromu działa jako broń zarówno ofensywna, jak i kontrolująca tłum. Balista i kusze dają dużą precyzję na średnim dystansie, a klasyczna strzelba – choć w nowej, „średniowiecznej” wersji – wciąż sprawdza się w walce wręcz.
Nowością są elementy oblężeniowe – np. katapulta jako narzędzie wsparcia lub rozbijania cięższych przeciwników. Nie są to tylko gadżety – każda broń ma swoje zastosowanie i zmusza gracza do adaptacji.
System walki został dobrze zbalansowany – mniej mobilności niż w Eternal, ale większy nacisk na pozycjonowanie, czas reakcji i zarządzanie arsenałem.
Przeciwnicy to solidny krok naprzód względem poprzednich części.
Demony w The Dark Ages są bardziej agresywne, lepiej reagują na działania gracza i częściej atakują w zorganizowanych grupach. Nawet podstawowe jednostki potrafią zaskoczyć.
Wielu przeciwników ma nowe wzorce ataku, a część z nich korzysta z uzbrojenia stylizowanego na epokę – tarcze, kolczaste łańcuchy, broń dystansowa z dawnych czasów. Niektóre potwory mają pancerze, które trzeba rozbić odpowiednią bronią lub uderzyć w słaby punkt, co dodaje walkom głębi.
Bossowie są zróżnicowani i bardziej wymagający niż wcześniej – często zmuszają do zmiany stylu gry i pełnego wykorzystania arsenału. Widać duży nacisk na unikalny design – zarówno wizualnie, jak i mechanicznie.
Wrogowie są nie tylko przeszkodą, ale też częścią rytmu walki.
Każdy typ przeciwnika ma wyraźną rolę – jedni wymuszają mobilność, inni naciskają z bliska, jeszcze inni pełnią funkcję wsparcia. System walki zyskuje dzięki temu na dynamice i wymaga więcej planowania niż bezmyślnego biegania.
Lore jest bardziej wyeksponowane, ale nienachalne.
Świat The Dark Ages ma wyraźnie zarysowaną historię — pełną rytuałów, upadłych królestw i dawnej wojny z piekłem. Jest więcej narracji niż w DOOM Eternal, ale nie wybija z rytmu rozgrywki.
Informacje podawane są głównie przez otoczenie, opcjonalne zapisy i przerywniki — nie spowalniają akcji, ale pomagają lepiej zrozumieć, skąd wziął się ten świat i kim właściwie jest Slayer w tym kontekście.
Nie trzeba się w to zagłębiać, ale warto – klimat zyskuje.
PODSUMOWANIE:
DOOM: The Dark Ages to udana ewolucja serii - mienia setting i tempo, ale zachowuje fundamenty rozgrywki. Walka jest brutalna i satysfakcjonująca, bronie mają realną moc i zastosowanie, a przeciwnicy zmuszają do myślenia i szybkich reakcji.
Mroczniejszy klimat, średniowieczny styl i dobrze podany lore nadają całości nową tożsamość, ale bez zdradzania korzeni. To nadal DOOM – tylko inaczej. Bardziej surowo, bardziej świadomie zaprojektowanie, ale wciąż intensywnie.
dla mnie wręcz 11/10 może sentyment bo gra jest zemną od dobrych 20lat
Problemy / Minusy które zauważyłem
Największym minusem może być nieco wolniejsze tempo względem DOOM Eternal. Dla graczy, którzy lubili supermobilność, dashe i granie „w powietrzu” – nowy styl może początkowo wydawać się zbyt ciężki i ograniczony.
Zdarzają się lekkie spadki płynności w większych bitwach, a niektóre animacje egzekucji powtarzają się zbyt często. Sztuczna inteligencja wrogów, choć generalnie lepsza, czasem się gubi w zamkniętych pomieszczeniach.
Narracja, choć ciekawa, miejscami bywa zbyt skrótowa — niektóre wątki są tylko zasygnalizowane i mogą zostawić niedosyt.
Steam User 8
DOOM + tarcza + średniowiecze = brutalna poezja
Nie wiem, kto dał Slayerowi tarczę, ale zasługuje na medal i wolny dzień od piekła. Demony latają, ja się śmieję, a tarcza wraca jak bumerang z ADHD.
Klimat mroczny, muzyka tłusta, rozwałka boska. Najlepszy DOOM według mnie z nowych, a gram od czasów, gdy kompy miały dźwięk jak odkurzacz.
9/10, krucjata trwa.
Steam User 5
Każdy z doomów (2016, Eternal, TDA) jest świetny i każdy trochę inny w grywalność.
Przy tym tytule świetnie się bawiłem, masakrując hordy demonów. Fajny pomysł z tarczą i parowaniem. Czuć ciężkość gry i nadal walki są dynamiczne, lecz czuje się to inaczej niż w Eternalu. Bronie super, superstrzelba i czachomiażdżyciel (ten mniej rozrzutny) top. Fabuła sama w sobie spoko, aczkolwiek dla mnie to sprawa drugorzędna i rozgrywka stoi na pierwszym miejscu.
Na minus na pewno wyzwania i sekrety które czasem bywały upierdliwe i trzeba było się wracać w różne lokacje (moim zdaniem niepotrzebny zabieg). Do tego w Eternalu zbierało się punkty broni za walkę i moim zdaniem tutaj powinno być podobnie, zbieranie złota i klejnotów jest słabe i męczące.
Na duży minus zasługuje fakt, że gra wymusza RT i jak masz kartę bez RT, to sobie w to nie pograsz, co dla mnie jest jakimś nieporozumieniem.
Overall
8.5/10
Czekam na DLC!
Steam User 57
DOOM: The Dark Ages
"Galaktyka Kurvix znowu została opanowana przez złych kosmitów, pokonać ich może tylko załoga gwiezdnego patrolu na czele której, stoi KAPITAN BOMBA"
NAPIERDALAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAĆ!
W tej części zamiast futurystycznych baz i portali do piekła, otrzymujemy gotyckie fortece i średniowieczne miasta zniszczone przez demoniczne armie.
Doom Slayer w tej odsłonie nie tylko strzela a walczy młotem, korzysta z tarczy-piły i opanowuje technikę parowania ciosów. Walka jest brutalna, płynna i bardziej kontaktowa niż w Doom'ie Eternal, nie skaczemy w około tylko przemy przed siebie jak czołg.
Ta część jest inna od eternala w taki sposób jak eternal był inny od doom'a szesnastki (wszystkie 3 są świetne na swój sposób).
Bronie wydają się ciężkie i stworzone do siania rozpierdolu.
Nowości jak Reaver Chainshot (mieszanka kiścienia i strzelby) czy jazda na cybernetycznym smoku uzbrojonym w karabiny, sprawiają, że każda misja zaskakuje tempem i widowiskowością. To wciąż stary Doom (nawet HUD zrobili w starym stylu), ale teraz z większym naciskiem na taktykę i kontrolę tłumu, kto by pomyślał że dodanie parowania będzie tak zajebiste.
Gra łączy znaną, uzależniającą rozgrywkę z zupełnie nową stylistyką i mechanikami, soundtrack całkiem całkiem, fabuła też ok. To brutalny, bezkompromisowy FPS, który nie boi się eksperymentować. Na minus wymuszony ray tracing, czas ładowania, trochę gorsze animacje glory kill niż w poprzedniej części i cena.
Ogółem Polecam!
P.S.
Czy tylko ja mam tak najebane we łbie aby nastawiać budzik na 2 w nocy żeby ograć grę na premierę?
Steam User 5
Kolejna zajebista część, jedynie cena za duża więc lepiej czekać na promocje, ale polecanko
Steam User 5
Po sceptycznie przyjetym przeze mnie pierwszym gameplay trailerze grę zakupiłem w promce -67% i po przegraniu prawie 30h stwierdzam śmiało, że mogłem brać w full cenie na premierę.
PLUSY
+ Bardzo miodne i satysfakcjonujące walki, które łączą strzelanie z mechaniką tarczy/parowania.
+ Duże, otwarte poziomy pełne sekretów zachęcają do eksploracji.
+ Klimatyczny średniowieczno-fantasy świat.
+ Świetna muzyka (gorsza niż w poprzednich doomach ale nadal dobra) i atmosfera.
+ Długa kampania i satysfakcjonujący system progresji.
+ idTech 8 robi robotę, piękna oprawa graficzna
+ Bogactwo broni i przeciwników.
+ Bardzo dobra optymalizacja.
MINUSY
- Prosta fabuła bez wodotrysków
- Nudne sekwencje z lataniem na smoku oraz granie tytanem.
- Brak klasycznych finisherów jak w poprzednich odsłonach
- Brak możliwości grania z angielskim dublarzem plus polskie napisy