Bulletstorm: Full Clip Edition
Autor nie podał jeszcze opisu w twoim języku.
Step into the boots of Grayson Hunt after a crash landing on an abandoned resort planet forces him to make a hard choice: survival or revenge. An exiled member of the elite assassin group Dead Echo, Grayson’s blind desire for vengeance finds his crew stranded on Stygia where he can finally confront the commander behind his betrayal—or get his team off the planet alive. Battle your way through throngs of Stygia’s mutated inhabitants, performing masterful kills throughout the single-player campaign—or one of 30 competitive score-challenge or 12 co-operative multiplayer maps—using Bulletstorm: Full Clip Edition’s unique “Skillshot” system that rewards you for executing the most creative and deadly kills imaginable.
Steam User 3
Welcome back to the absolute asylum of flavor, where Bulletstorm: Full Clip Edition isn't some boring, pedestrian shooter, but an unhinged, high-octane slaughter-buffet where the enemies are raw protein and you are a cackling culinary madman. If your only move is hiding behind cover like a pathetic line cook waiting for a break, you are serving unseasoned, boiled mystery meat—the game literally screams at you to stop being boring, grab your industrial kitchen tongs and start aggressive, explosive plating immediately.
Look at this magnificent bastard I’ve just launched: we pull this screaming protein out of the sky, hit it with a high-velocity tenderizer boot, and plant it directly onto an industrial bed of electrified spikes—look at that presentation, that’s a 'Voodoo Doll' with extra char, delicious! Sure, the 2011 narrative tastes like absolute sewer-water energy drink reduction, but who cares about the menu description when the actual culinary violence is this intoxicatingly addictive and satisfying? At its current digital price, this linear, 8-hour adrenaline buffet is the cheapest, most violent tasting menu you’ll ever devour, and I’m giving it a Solid 8 out of 10 Michelin Stars—now grab a Flailgun and start cooking!
Steam User 1
Bulletstorm to gra, która zadaje bardzo ważne pytanie. Po co po prostu zastrzelić przeciwnika, skoro można najpierw kopnąć go z taką siłą, że poleci przez pół mapy, odbije się od kaktusa, wpadnie na kolce, eksploduje i dopiero wtedy zdobyć za to więcej punktów.
Na początku próbowałem grać jak w normalną strzelankę. Chowałem się za osłonami, celowałem w głowę i oszczędzałem amunicję. Gra spojrzała na mnie z pogardą i powiedziała, że jestem nudny. Dopiero kiedy zacząłem traktować każdego przeciwnika jak uczestnika bardzo brutalnego programu telewizyjnego, zrozumiałem, o co w tym wszystkim chodzi.
System punktów jest genialny i jednocześnie kompletnie zepsuł moje podejście do innych gier. Teraz kiedy gram w zwykłe FPSy, jestem rozczarowany, że nie dostaję dodatkowych punktów za wyrzucenie przeciwnika przez okno z użyciem kopniaka i wybuchającej beczki.
Największym problemem Bulletstorma jest to, że po pewnym czasie przestajesz myśleć jak żołnierz, a zaczynasz myśleć jak psychopata z nieograniczoną wyobraźnią. Widzisz grupę wrogów i nie zastanawiasz się jak ich pokonać. Zastanawiasz się, ilu z nich uda się nabić na jednego wielkiego kaktusa.
Bronie są absurdalne w najlepszym możliwym znaczeniu tego słowa. Każda wygląda jak projekt człowieka, któremu ktoś powiedział, że prawa fizyki są tylko sugestią. Efekt jest taki, że każda walka przypomina pokaz fajerwerków organizowany przez ludzi z bardzo poważnymi problemami z gniewem.
Dialogi są tak przesadzone, że momentami miałem wrażenie, iż scenariusz został napisany podczas konkursu na największą liczbę przekleństw w jednym zdaniu. I wiecie co. Idealnie pasuje do klimatu. Tutaj nikt nie udaje głębokiego filozofa. Bohaterowie rozwiązują problemy w najprostszy możliwy sposób. Robią wielką eksplozję i idą dalej.
Fabuła istnieje głównie dlatego, żeby ktoś miał powód do kolejnej strzelaniny. Nie pamiętam połowy wydarzeń, ale doskonale pamiętam moment, w którym przypadkiem wysłałem przeciwnika prosto pod gigantyczne wiertło i gra pogratulowała mi kreatywności. To są wspomnienia, które zostają na lata.
Najlepsze jest to, że gra cały czas zachęca do kombinowania. Nie nagradza za skuteczność. Nagradza za styl. Możesz wygrać nudno albo możesz wygrać w taki sposób, że nawet przeciwnicy byliby pod wrażeniem, gdyby jeszcze żyli.
Każda arena wygląda jak plac zabaw dla ludzi, którzy mają bardzo dziwną definicję słowa zabawa. Kolce, przepaście, przewody z prądem, beczki i inne pułapki są dosłownie wszędzie. Twórcy najwyraźniej uznali, że zwykłe strzelanie to za mało i postanowili zamienić każdą lokację w konkurs na najbardziej widowiskową eliminację.
Po kilku godzinach przestajesz zauważać eksplozje. To jest chyba największy sukces tej gry. W normalnym świecie wielki wybuch robi wrażenie. W Bulletstormie myślisz tylko, że szkoda, iż nie udało się jeszcze odbić przeciwnika od ściany przed eksplozją, bo byłoby więcej punktów.
Polecam. To jedna z niewielu gier, która skutecznie nauczyła mnie, że najkrótsza droga do celu jest dla amatorów, a prawdziwi profesjonaliści najpierw kopią przeciwnika w twarz, potem wysyłają go w kosmos i dopiero na końcu naciskają spust.
Steam User 0
Krótka gra, więc i krótka to będzie recenzja - przeszedłem tę grę po raz pierwszy na premierę paręnaście lat temu i miałem zupełnie inne flashbacki w głowie, niż to co teraz zobaczyłem.
Jak na te 8 godzin z małym haczkiem sporo akcji, masę rozpierduchy i rzeczywiście absolutnie fatalna i bezjajeczna historia. Ale za to bronie dają dużo satysfakcji, a cała mechanika strzelania, kopania, ślizgów i superstrzały bardzo dają radę, i szkoda, że gra nie doczekała się sequela. Polecam na odmóżdżenie po jakiejś długiej, trudnej grze. Ale Doom, ani nawet Painkiller to to nie jest...
Steam User 0
Gra Bulletstorm: to gra wizualnie podobna do gry RAGE , dodatkowo jest liniowa jak np. w (Metro), w grze idzie dostać różnorodnych combo'sów zabójstw za które dostajemy punkty , są dwa typy dialogów te mięsiste ( wulgarne ) i te dla dzieci . Dla miłośników osiągnięć , może stanowić trudność bo tryb multiplayer jest offline a co do znajdziek to można przeoczyć ,
Moja Ogólna Ocena 8/10 - Chciałbym ujrzeć kiedyś drugą cześć :D
Steam User 0
polecam ta gre to tej gry jest lektor spocznoscz sworzył progam daie grach lektora tej grze jest najlepsza fabuła goglach znaszcz to gry lektora nazwa tego progam
game reader
Steam User 0
Świetna zabawa na kilka godzin w otoczce spektakularnej akcji i czystej rozpierduchy z ciągle dorzucanymi kreatywnymi nowymi sposobami siania masowej rzeźni. I to praktycznie z Wolverinem w roli głównej
Steam User 0
This game is fantastic. You can clearly see that it was created with passion. The mechanics that haven’t aged and the wonderful special effects really do the job. The soundtrack and the graphics deserve special praise. The only downside of this game is that it’s too short. It’s a great shame that we won’t get a sequel to this game.